Kładka Berdychowska 1 fot. MPU

Poznań: Kładka Berdychowska coraz bliżej realizacji

Poznańscy radni podczas dzisiejszej sesji uchwalili miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego “W rejonie Zagórza”. “Plan ten otwiera drogę dla realizacji Kładki Berdychowskiej” – wyjaśnia Miejska Pracownia Urbanistyczna.

Kładka Berdychowska to – przypomnijmy – trakt pieszo-rowerowy przez Wartę prowadzący z Berdychowa przez Ostrów Tumski do Starej Gazowni. Ma powstać według projektu pracowni prof. Jerzego Gurawskiego, który został nagrodzony w konkursie architektonicznym na projekt przeprawy.

Kładka poprawi dostęp pieszych i rowerzystów do terenów nadrzecznych oraz wzmocni ich atrakcyjność, a co najważniejsze – będzie istotnym ciągiem komunikacyjnym, łączącym strefę rekreacji jeziora Maltańskiego, teren kampusu Politechniki Poznańskiej z południową częścią wyspy Ostrów Tumski oraz Starym Miastem.

I tu jest właśnie pewien haczyk, na który zwrócił uwagę Tomasz Dworek, wiceprzewodniczący Rady Osiedla Stare Miasto. Bo kładka właśnie od strony Starego Miasta kończy się… ceglanym murem Starej Gazowni. Dlaczego?
– Koncepcja architektoniczna zakładała przejście przez tereny gazowni – wyjaśnia radny Dworek. – Obawiam się jednak, że nikt nie prowadził tu żadnych rozmów. A dwa, warto przypomnieć, że ciągle niezagospodarowana jest Hala Filtrów, należąca do miasta, a nie rządu.

Miejmy nadzieję, że budowa kładki wywoła także temat Starej Gazowni. Ten niezwykle atrakcyjny, choć mocno zaniedbany teren ma skomplikowaną strukturę własnościową. Piękne pofabryczne budynki są własnością Skarbu Państwa, spółek gazowych, Aquanetu i miasta Poznania. To utrudnia kompleksowe zagospodarowanie tego terenu i zniechęca potencjalnych inwestorów – drugim powodem jest ogrom środków, jaki trzeba byłoby włożyć, by kompleks odzyskał blask. Miejsce cały czas czeka na swoje wizjonera z grubym portfelem, który zrobi dla niego to, co Grażyna Kulczyk zrobiła dla Starego Browaru.

Na razie jednak nikt taki się nie pojawił – ale jeśli powstanie Kładka Berdychowska, z pewnością znalezienie nie tyle pomysłu, co pieniędzy na Starą Gazownię pójdzie znacznie łatwiej.

el

Dodaj komentarz

avatar