Poznań: Kierowca znów szalał na drogach! Odebrał swój samochód z parkingu depozytowego i… odjechał

zatrzymany renault fot. policja Poznań

Zatrzymany 30 listopada przez policję pirat drogowy w obładowanym renault megane znów szalał na drogach. Odebrał swój samochód z parkingu depozytowego i… odjechał.  Policja ponownie zatrzymała go w piątek po południu.

Przypomnijmy: policjanci zatrzymali 59-letniego pirata drogowego 30 listopada. Wyprzedzał kolumnę pojazdów przed przejściem dla pieszych, jechał na czerwonym świetle, nieprawidłowo zmieniał pasy ruchu, nie miał też zapiętych pasów bezpieczeństwa. A jego wyładowany do granic możliwości samochód nie został dopuszczony do ruchu i nie miał wymaganego, obowiązkowego wyposażenia.

Funkcjonariusze zatrzymali kierowcę, przy czym musieli użyć siły, bo był agresywny, a samochód odstawili na parking depozytowy na lawecie, ponieważ zgodnie z prawem auto w takim stanie nie może poruszać się po drogach. Sam kierowca, ponieważ odmówił przyjęcia mandatu, stanie teraz przed sądem. Warto dodać, że to nie jest jego ani pierwsze zatrzymanie – ani pierwsze wykroczenie.

Tymczasem, jak się okazało, kierowca 3 grudnia bez żadnego problemu odebrał swój samochód z parkingu i… odjechał nim. Mógł go oczywiście odebrać, jako właściciel miał takie prawo, jednak ze względu na stan techniczny samochód mógł odjechać z parkingu wyłącznie na lawecie.

Pracownik parkingu, gdy zobaczył, że mężczyzna nie ma zamiaru wzywania lawety i po prostu wsiada za kierownicę, natychmiast zawiadomił o tym policję. Jak wyjaśnił Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy wielkopolskiej policji, funkcjonariusze natychmiast udali się w kierunku parkingu, ale mężczyzna zdążył odjechać na tyle daleko, że nie udało im się go znaleźć.

Funkcjonariusze zaapelowali do kierowców, by po zauważeniu tego samochodu powiadomili o tym policję, dzwoniąc pod numer 112 – i to właśnie dzięki kierowcom auto udało się odnaleźć w piątek po godzinie 17.00. Samochód stał zaparkowany na pasie rozdziału ulicy Ziętary, a więc niezgodnie z przepisami. Policjanci zabrali auto na lawecie, a jego kierowca, ponieważ nie było go przy samochodzie, otrzymał wezwanie do stawienia się w komisariacie.

Podziel się: