śmieci fot. SMMP

Poznań: Jest wiosna – czas na sprzątanie! Przypominają strażnicy miejscy

Dzikie wysypisko śmieci w trzech samochodach, 200 opon i sterty odpadów porzuconych w lesie. Strażnicy miejscy wiosną mają pełne ręce roboty ze znajdowaniem właścicieli śmieci.

Po zimie, nawet takiej bezśnieżnej, śmieci zalegające w lasach i parkach stają się bardziej widoczne – i bardziej kłują w oczy. W mijającym tygodniu takich interwencji było kilkadziesiąt. Na przykład na Grunwaldzie, na placu u zbiegu ulic Brzechwy i Barwickiej ktoś porzucił… 3 samochody wypełnione odpadami.

O dzikim wysypisku śmieci w samochodach poinformowali straż miejską okoliczni mieszkańcy. Teren uporządkował jego właściciel, a strażnicy szukają właściciela samochodów i ich zawartości. Gdy znajdą – będzie musiał zapłacić za wywóz i utylizację odpadów, a dodatkowo karę za to, że je tam zostawił.

Sporo pracy mieli też strażnicy z referatu na północy Poznania – tam śmieciarze upodobali sobie tereny leśne. W kilku miejscach, na skraju lasów, ktoś porzucił opony samochodów osobowych i ciężarowych. Najwięcej, bo blisko 200 opon, leżało na działce prywatnej. Pozostałe wysypiska były na terenach miejskich. Po interwencji strażnika rejonowego opony usunięto na zlecenie właścicieli nieruchomości.

Na Wildzie z kolei okolicznym mieszkańcom dawał się we znaki brak porządku na jednej z posesji przy ulicy Górna Wilda. Na chodniku przy posesji stale zalegały śmiecie. Ponieważ upomnienia nie dawały żadnych rezultatów – właściciel dostał mandat. I wtedy chodnik wreszcie został posprzątany. Dbałość o czystość i porządek na chodniku bezpośrednio przylegającym do granicy działki jest obowiązkiem właściciela terenu – niestety, wielu z nich o tym zapomina.

SMMP, el

1
Dodaj komentarz

avatar
Jadwiga Halina Tempka Neweś
Jadwiga Halina Tempka Neweś

Czy posterunki policji i straż miejska oprócz nękania parkujących kierowców nic więcej nie potrafią, np. namierzyć śmiecących. Jak nie łapią łobuzów to niech sami sprzątają.