Poznań: Jadwiga Emilewicz chce kolejnych ułatwień w sprawie sukcesji firm

Badając rynek małych i średnich przedsiębiorstw zauważyliśmy jedną ważną cechę – mówiła minister Emilewicz w Instytucie Biznesu Rodzinnego w Poznaniu. – Niezwykłą witalność polskiego biznesu rodzinnego.

Dynamiczne firmy rodzinne działają na rynku od 30, 40 lat, ale ich twórcy właśnie wchodzą w wiek emerytalny. Co będzie dalej z firmą? To własnie pytanie nasunęło pomysł przygotowania ustawy o sukcesji, która pozwoli firmom rodzinnym przetrwać, wybrać sukcesora, który dalej będzie działał, mając ten sam Regon i NIP.

Jednak gdy firma nie jest zbyt duża, a spadkobierca jeden i w dodatku już w firmie pracuje – kwestia sukcesora i potrzebnych prawnych rozwiązań nie jest zbyt skomplikowana. Można sobie poradzić i w dzisiejszej sytuacji prawnej. Inaczej wygląda sytuacja, gdy mamy do czynienia z dużą firmą, potencjalnych sukcesorów jest kilku, albo przeciwnie – każdy z potencjalnych następców wybrał inną drogę kariery, ale senior rodu i tak chce im zabezpieczyć udział w firmie. Jeśli firma jest spółką, nie jest to łatwe zadanie. Za granicą może założyć fundację. W Polsce obecnie nie jest to możliwe

– Fundacja rodzinna to nasz kolejny – po bardzo dobrze przyjętej ustawie o zarządzie sukcesyjnym – pomysł na ułatwienie sukcesji w firmach – wyjaśnia minister Emilewicz. – Takie fundacje można zakładać w szeregu państw UE, m.in. Austrii, Holandii czy Szwecji. To rozwiązanie skierowane do większych firm, wzmocni ono szanse na rozwój „pereł” gospodarki.

Fundacja rodzinna to instytucja prawna, na której rzecz przenosi się firmę czy inny majątek. Fundacja taka może zostać właścicielem przedsiębiorstwa, udziałów w spółkach, papierów wartościowych, a także nieruchomości i ruchomości. Zysk wypracowany przez majątek należący do fundacji rodzinnej trafia do rodziny. Dzięki temu można pogodzić dwie ważne sfery: biznesu i życia prywatnego. Takie fundacje są z reguły zarządzane wspólnie przez potomków fundatora, czy członków danej rodziny.

Za podjęcie tematu bardzo podziękowała minister Emilewicz Adrianna Lewandowska, prezes Instytutu Biznesu Rodzinnego.
– Toi bardzo podatny grunt – mówiła. – My przecież pracujemy z rodzinami, z rodzinnymi biznesami, one to mają na co dzień. Fundacja rodzinna zwiększy szanse firmy na długowieczność.

Bo ogromnym zagrożeniem dla firmy rodzinnej jest walka o spadek, która zwykle zaczyna się, gdy dzieci właścicieli zaczynają dzielić majątek. Bardzo często dochodzi tu do konfliktów i podziałów majątku niekorzystnych dla funkcjonowania firmy. Natomiast instytucja fundacji rodzinnej zakłada wyłączenie rodzinnego majątku, w tym firmy rodzinnej albo grupy spółek, spod zasad prawa spadkowego, w celu zachowania integralności majątku i eliminacji możliwości podziału poprzez spadkobierców. Innymi słowy jej celem jest zabezpieczenie firmy przed rozdrobnieniem majątku w procesie dziedziczenia, a często też przed samymi konfliktami o ten majątek.

Oznacza to, że majątek przekazywany jest na własność fundacji, która jako samoistna, nieposiadająca właściciela osoba prawna, sama w sobie nie podlega dziedziczeniu. Rodzina, często przy pomocy ekspertów, ustanawia mechanizmy ładu rodzinnego, które regulują sposób i zakres pełnionych funkcji.

Sławomir Malewski, członek zarządu Polskiej Izby Biznesu – Wielkopolskiej Izby Gospodarczej zwrócił uwagę, że fundacja rodzinna ma jeszcze jedną zaletę: zapewnia firmie stabilność i pewność działania oraz zarządzania. A to z kolei gwarantuje konsekwentny rozwój i konkurencję na równych prawach na międzynarodowych rynkach.
– Ustawa z lipca 2018 o zarządzie sukcesyjnym niweluje tę niepewność ciągłości działania przedsiębiorstw jednoosobowych – podkreśla. – Myślę, że przedsiębiorcy, także członkowie Polskiej Izby Biznesu – Wielkopolskiej Izby Gospodarczej, z otwartością przejmują zapowiedź pani minister Jadwigi Emilewicz, uruchomienia prac i konsultacji nad uregulowaniem spraw sukcesji w firmach dużych.

Bo właśnie rozpoczynają się konsultacje w sprawie fundacji rodzinnych, które mają formę tzw. zielonej księgi.
– Przedstawiamy w niej wybrane regulacje w tej sprawie, które obowiązują w innych państwach. Poddajemy także pod dyskusję przykładowe rozwiązania, które mogłyby być wprowadzone do naszego systemu prawa – wyjaśnia minister Emilewicz.- To mają być rozwiązania, które będą wspierać wielopokoleniową sukcesję przy poszanowaniu woli nestora oraz zachowaniu wartości danej rodziny. Nasz cel to pomoc w akumulacji rodzimego kapitału.

Minister Emilewicz szczególnie liczy na opinie przedsiębiorców i ekspertów. Zapewnia też, że gdy po ich zebraniu projekt ustawy zostanie przygotowany, to – ponieważ na pewno nie uda się to w tej kadencji – zostanie on w całości przekazany następcy. bez względu na to, kto nim będzie.

Podstawowe dane nt. firm rodzinnych

Z ponad 2 mln polskich przedsiębiorstw prywatnych blisko 830 tys. to firmy rodzinne. W ostatnich latach wzrasta ich znaczenie dla polskiej gospodarce. Z badania PARP w 2009 r. wynika, że firmy rodzinne wytwarzały ponad 10 % polskiego PKB (ponad 121 mld zł). W 2017 r. odpowiadały już za 18% polskiego PKB (ok. 322 mld zł). To dobry wynik, lecz daleko nam jednak jeszcze do rozwiniętych gospodarek, w których wpływ firm rodzinnych na PKB wynosi ponad 50%.

Najwięcej firm rodzinnych jest w województwie mazowieckim, śląskim, dolnośląskim i wielkopolskim. Funkcjonują one głównie w branży handlowej (32%), przetwórstwa przemysłowego (16%), budowlanej (12%) oraz usług profesjonalnych (11%).

Najczęściej przedsiębiorstwa rodzinne są indywidualnymi działalnościami osoby fizycznej (ok. 70,5%). 13,6% to spółki cywilne; 10,1% – spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, 4,7% – spółki jawne, 0,4%, – spółki komandytowe, a po 0,2 % – spółki partnerska i akcyjna.

Firmy rodzinne stoją u progu skoku sukcesyjnego, z powodu trwającej zmiany pokoleniowej pionierów przedsiębiorczości po 1989 r. W trakcie najbliższych 5 lat sukcesję planuje ok. 57% firm rodzinnych. Sukcesja to trudny i często wieloletni proces. Tylko 8,1% następców przedsiębiorców deklaruje, że chce prowadzić w przyszłości firmy rodziców. W praktyce drugie pokolenie przejmuje jedynie co trzecią firmę rodzinną, a niewielki procent z tych firm przekazuje się trzeciemu pokoleniu.

MPiT, el

Dodaj komentarz

avatar