Poznań. Jacek Jaśkowiak: „Może być problem z dostawą ciepła”

Jacek Jaśkowiak fot. UMP

Przy wzroście cen gazu o 200 proc., a prądu o 70 proc. i dodatkowo jeszcze brakującymi 5 mln ton węgla dla spółki Veolia Poznań może mieć tej zimy problem z dostawą ciepła. I może się okazać, że trzeba będzie podwyższyć ceny biletów miejskiej komunikacji.

Prezydent Jacek Jaśkowiak był gościem radia RFM FM, gdzie mówił o problemach samorządów dotkniętych drastycznymi podwyżkami cen prądu, gazu i brakiem węgła. Prezydent powiedział, że miasto już odnotowało wzrost cen gazu o 200 procent, a cen energii energetycznej o 70 procent, co oznacza, że na sam prąd miasto musi wydać 40 mln zł więcej. To wszystko sprawia, że funkcjonowanie szkół, przedszkoli czy miejskiej komunikacji staje się droższe. Nie wiadomo, czy nie będzie konieczności podniesienia cen biletów za jazdę autobusem czy tramwajem.

Cięcie kosztów i podwyżki cen

Zapytany o to, jakie widzi rozwiązania, Jacek Jaśkowiak stwierdził, że jedynym możliwym jest cięcie kosztów, czyli jakości i ilości imprez sportowych oraz kulturalnych, ale także zmniejszenie liczby kursów autobusów i tramwajów – albo podniesienie ceny biletów. Bo taki wzrost cen energii oznacza, że przedsiębiorstwo komunikacyjne kosztuje 20 mln zł więcej. Ile będzie miasto kosztowała podwyżka cen gazu – jeszcze do końca nie wiadomo, bo przetarg na jego dostawy do miejskich placówek zostanie rozstrzygnięty dopiero pod koniec roku.

Gdyby w grę wchodziło podniesienie cen biletów, to trzeba byłoby je tak zaplanować, zdaniem prezydenta, żeby najmniej wzrosły ceny biletów rocznych i miesięcznych, czyli takich, które posiadają osoby stale jeżdżące miejską komunikacją. Czy jednak bilety w ogóle zdrożeją – to już decyzja rady miasta, nie najłatwiejsza, skoro przyszły rok jest rokiem wyborczym…

Dodatkowym obciążeniem dla budżetu był też kryzys uchodźczy – w Poznaniu, mieście liczącym 540 tys. mieszkańców jest obecnie, według danych operatorów telefonii komórkowej, 101 tys. emigrantów, którym trzeba pomóc. A to kosztuje. Choćby za przygotowanie szkół dla ukraińskich dzieci musi zapłacić samorząd.

Problem z ciepłem

„Obawiam się, że może być problem z dostawą ciepła” – ostrzegł też Jacek Jaśkowiak. Veolia Poznań, która dostarcza ciepło do 60 proc. poznańskich mieszkań, już poinformowała, że brakuje jej 5 mln ton węgla. To 10 proc. tego, co zużywa w sezonie, więc jeśli nie uzupełni braków, grożą nam wyłączenia ciepła. Prezydent zapowiedział, że będzie namawiał poznaniaków do obniżania temperatury w domach, co zresztą będzie też korzystne dla klimatu.

Prezydent zapewnił, że inwestycje, które obecnie prowadzi miasto, będzie starał się utrzymać, zwłaszcza te z dofinansowaniem zewnętrznym, jak z BGK czy UE. Z nowymi będzie problem ze względu na konieczny udział środków samorządowych. Kolejnym problemem jest waloryzacja pensji pracowników samorządowych, którzy i tak zarabiają niewiele, a przez wzrost cen żywności oraz mediów ich koszty utrzymania drastycznie poszły w górę.

Przyszły rok budżetowy będzie więc wyjątkowo trudny, jak uważa prezydent Jaśkowiak. Władze miasta rozpoczną prace nad budżetem Poznania na 2023 roku w sierpniu. Budżet na 2022 rok zakładał 560 mld zł i Poznań powinien się w tej kwocie zmieścić. Ale w przyszłym roku może już nie być tak łatwo.