protest portierek i portierów przed UMP fot. L. Łada

Poznań: Inicjatywa Pracownicza zapowiada zaostrzenie protestu. “Wszyscy umywają ręce”

7 września miało dość do spotkania Inicjatywy Pracowniczej i przedstawicieli ZKZL w sprawie portierek i portierów oszukanych przez firmę wynajętą przez ZKZL. Ale ZKZL odmówił przyjścia, więc poszkodowani zapowiadają zaostrzenie protestu.

Przypomnijmy: chodzi o portierki i portierów strzegących miejskich budynków, a zatrudnionych w firmie wynajętej do tego celu przez Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych. Firma w pewnym momencie, gdy otrzymała od ZKZL pieniądze za usługę znikła nie wypłacając zatrudnionym wynagrodzeń. Wszyscy poszkodowani wygrali sprawy w sądzie, ale pieniędzy nie ma z kogo ściągnąć – firma była fikcyjna i to nie było jej pierwsze oszustwo tego rodzaju.

Związek Inicjatywa Pracownicza jest zdania, że to ZKZL powinien wypłacić zaległe wynagrodzenia, bo wiedział o tym, że portierzy i portierki zatrudnieni przez tę firmę nie dostają wynagrodzeń – zanim jeszcze znikła z pieniędzmi. W dodatku, zdaniem Inicjatywy pracowniczej, ZKZL ustalając warunki przetargu i kwotę, jaka chce zapłacić za ochronę, doskonale wiedział, że za te pieniądze ochrony na wymaganym poziomie nie da się zorganizować. Czyli że firma, która się na to zgodziła, albo zgodziła się zarobić mniej niż wyniosły jej koszty – albo musiała oszukiwać pracowników.

Jednak ZKZL nie zgadza się z tym podejściem i nie uważa, że jest odpowiedzialny za brak wypłat – a obecnie to już niebagatelna kwota ponad 235 tys. zł.

“Kancelaria mec. Marcina Czachora, reprezentująca poszkodowanych, zaproponowała ZKZL zawarcie ugody” – informuje Inicjatywa Pracownicza. – 7 września br. przed sądem w Poznaniu miało dojść do spotkania obu stron. Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych odmówił stawienia się i podjęcia jakichkolwiek rozmów w tej sprawie.

Wynika z tego, że szefostwo ZKZL nie miało odwagi spojrzeć poszkodowanym w oczy i wytłumaczyć, dlaczego 235 tys. zł należnych poborów nie trafiły do ich rąk? Dlaczego pozwolono, aby usługi na dozór komunalnych budynków wykonywały niewiarygodne podmioty, które nigdy nie powinny dostać tego zlecenia? Dlaczego ZKZL nie prowadziło kontroli (które pozwoliłyby na wczesne wykrycie nieprawidłowości), a zamiast tego de facto tolerowało łamanie prawa pracy?”.

Jak w dodatku ustaliła Inicjatywa Pracownicza, od trzech lat ani Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych, ani Państwowa Inspekcja Pracy, ani prokuratura, a nawet komornicy nie potrafią ustalić, gdzie podziała się kwota 235 tys. zł publicznych pieniędzy przeznaczona na wypłaty dla pracowników. Nie wiadomo, kto ją wziął i kto zaniedbał środków ostrożności, które umożliwiły wzięcie pieniędzy – bez wykonania pracy, za którą zostały wypłacone.

“Wszyscy umywają ręce” – podsumowuje Inicjatywa Pracownicza – choć poszkodowani mają w tej sprawie prawomocne wyroki sądów, które jednoznacznie potwierdzają zasadność ich żądań”.

Dlatego Inicjatywa Pracownicza i poszkodowani zamierzają zaostrzyć formę protestów. W jaki sposób? O tym jeszcze nie poinformowali.

4 1 vote
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze