Poznań: Informatyk z Poznańskiego Centrum Świadczeń okradał swoją firmę. Przez 10 lat!

Ponad pół miliona złotych, a może nawet więcej, ukradł informatyk z Poznańskiego Centrum Świadczeń. I pewnie kradłby dalej, gdyby nie to, że… w PCŚ rygorystycznie przestrzega się procedur prawnych.

Co jakiś czas w jednostce są przeprowadzane kontrole na zlecenie dyrekcji – to dodatkowy środek ostrożności. I właśnie podczas jednej z nich podejrzenia kontrolerów wzbudziła decyzja o wypłacie wystawiona z jednodniowym opóźnieniem. Kwota była niewielka, a opóźnienie – tylko jeden dzień. Ale kontrolerzy wiedzieli, że w PCŚ decyzja po terminie to coś wyjątkowego i postanowili to sprawdzić.

No i natrafili na prawdziwą finansową bombę, a właściwie gigantyczne oszustwo. Jak podaje “Głos Wielkopolski”, informatyk wymyślił bezpieczny i skuteczny sposób okradania PCŚ. Występował – miał cztery fałszywe tożsamości stworzone w tym celu – o różnego rodzaju świadczenia, jak dodatek mieszkaniowy, zasiłek rodzinny albo 500 plus. Był kierownikiem działu informatycznego i znał system od środka, więc doskonale wiedział, co zrobić, żeby jego fałszywe tożsamości nie podpadły.

Śledczy przypuszczają, że wyłączał w tym celu system do weryfikacji numerów PESEL, bo te jego były fałszywe. Pomogło też to, że nigdy nie występował o większą kwotę, która rutynowo zwróciłaby uwagę personelu PCŚ, no i skutkowałaby dokładniejszą kontrolą. Przy 100 tysiącach osób będących pod opieką PCŚ ten proceder był praktycznie nie do wykrycia – gdyby sprawca nie popełnił tego błędu i nie wystawił decyzji z jednodniowym opóźnieniem.

Wstępne szacunki pokazują, że z kont PCŚ z powodu działalności oszusta zniknęło około 500 tys. zł. Proceder trwał od około 10 lat. Dyrektor PCŚ zwolnił go dyscyplinarnie i o sprawie zawiadomił prokuraturę. Teraz w Poznańskim Centrum Świadczeń trwa kontrola i dopiero po jej zakończeniu będzie wiadomo, ile tak naprawdę ukradł informatyk.

Głos Wielkopolski, el

0 0 votes
Oceń artykuł
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze