Lager Glowna 2 obchody fot. UMP

Poznań: Hołd pamięci więźniów obozu Lager Glowna

Podziel się!

Przedstawiciele władz samorządowych i centralnych, a także młodzież szkolna uczcili pamięć wszystkich przebywających w obozie przesiedleńczym Lager Glowna. Obóz działał przez kilka miesięcy, ale w tym czasie było w nim osadzonych ponad 30 tys. osób z Poznania i okolic.

Obchody 80. rocznicy pierwszych transportów więźniów do obozu Lager Glowna odbyły się przy ul. Bałtyckiej pod tablicą pamiątkową upamiętniającą miejsce, gdzie od końca października 1939 r. do maja 1940 r. działał niemiecki obóz przesiedleńczy. Znajdował się na terenie przedwojennych magazynów wojskowych. W jego skład wchodziło pięć baraków w tym trzy drewniane, a także murowany budynek administracji niemieckiej oraz zabudowania gospodarcze.

Do Lager Glowna trafiali w przeważającej większości Polacy wytypowani przez Niemców według ściśle określonych kryteriów. Podczas uroczystości miasto reprezentował Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania i Dominika Król, wiceprzewodnicząca Rady Miasta Poznania.

– Niemiecki reżim nazistowski za szczególnie groźnych uznał tych przedstawicieli narodu polskiego, którzy zasłużyli się wytrwałą pracą dla swojej ojczyzny – mówił Jędrzej Solarski. – Byli wśród nich działacze społeczni, reprezentanci świata nauki i kultury, nauczyciele, duchowni, przedsiębiorcy, harcerze czy samorządowcy. W obozie przebywał również ówczesny prezydent Poznania, Cyryl Ratajski.

Reklama

Głównym celem istnienia obozu było internowanie ludności polskiej, a także przedstawicieli innych narodowości. Mieli oni zostać przesiedleni na terytorium Generalnego Gubernatorstwa, aby zrobić miejsce dla nowych, niemieckich mieszkańców tzw. Kraju Warty. Akcja wysiedleńcza rozpoczęła się 5 listopada 1939 r. i trwała do 1944 r.

– Był wieczór 13 lutego 1940 r., kiedy do mieszkania mojej sześcioosobowej rodziny weszli Niemcy. Usłyszeliśmy tylko: Fünfzehn minuten! Raus! Te słowa mocno zapadły mi w pamięć, bo oznaczały dla nas grabież całego majątku, zajęcie domu na Dębcu i wypędzenie na mróz – wspominał Henryk Walendowski, przewodniczący Stowarzyszenia Społeczny Komitet Budowy Pomnika Wypędzonych w Poznaniu, były więzień obozu Lager Glowna. – W miejscu, gdzie dziś znajduję się tablica, wtedy zlokalizowany był 3-hektarowy obóz. Baraki były pełne wszy, pcheł, a za łóżko służyła nam jedynie rozrzucona na betonie słoma. Miałem wtedy 4 lata

Jak podaje Instytut Pamięci Narodowej, przez cały okres działalności obozu osadzonych w nim było ok. 33 tys. 500 osób, z których prawie 33 tys. wysiedlono do Generalnego Gubernatorstwa – wśród nich ponad 31 tys. Polaków, 1112 Żydów oraz ok. 450 Romów. Spośród wysiedlonych ok. 27 tys. osób było mieszkańcami Poznania. Ustalono także przypadki śmierci co najmniej 26 więźniów, w połowie osób starszych i pięciorga dzieci.

W obozie Lager Glowna przetrzymywano wielu zasłużonych dla Poznania i Wielkopolski postaci, wśród nich byli m.in. Cyryl Ratajski, prezydent Poznania, prof. Michał Sobeski, współtwórca Uniwersytetu Poznańskiego, ppłk dr Leon Drożyński, lekarz i społecznik, przewodniczący Wydziału Lekarskiego Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk czy ks. Józef Prądzyński, organizator życia społeczno-gospodarczego i katolickiego w Wielkopolsce.

Reklama

UMP, el


Podziel się!

Dodaj komentarz

avatar