Liściobranie na Strzeszynie 4 fot. M.Garczarczyk

Poznań: Grabienie liści a… sprawa poznańska

“Tu nie zbieramy liści” – takie tabliczki stawiane przez samorządy można zobaczyć na trawnikach już w całej Polsce. Kiedy pojawią się w Poznaniu? Na razie “Liściobranie” oddolnie społecznicy zorganizowali na Strzeszynie.
Reklama

We Wrocławiu, Gdańsku i Częstochowie władze miast zadecydowały o pozostawianiu w parkach i na skwerach stert liści, by mogły w nich przezimować jeże. Odchodzą też od używania dmuchaw do sprzątania liści: nie są przyjazne środowisku, bo strasznie hałasują,wydzielają toksyczne spaliny, no i są szkodliwe dla owadów.

Reklama

Tam, gdzie samorządy jeszcze nie doszły do tego, że środowisko naturalne trzeba chronić, sprawy w swoje ręce biorą mieszkańcy. I to jest też, niestety, przypadek Poznania. Koalicja ZaZieleń próbowała przekonać Tomasza Lisieckiego, dyrektora Zarządu Zieleni Miejskiej, by nie grabić liści w poznańskich parkach, bo są to miejsca zimowania jeży.
– Usuwanie liści z parków i terenów zieleni powoduje nie tylko straty w obiegu materii w przyrodzie, ale także w bioróżnorodności – tłumaczy Magdalena Garczarczyk z Kolaicji ZaZieleń. – A z z usuwaniem i przycinaniem krzewów, wygrabianiem lici do czysta jeże tracą przestrzeń do życia. Warto przypomnieć, że jeże to naturalni wrogowie ślimaków, tak nielubianych przez ogrodników.

Niestety, ZZM nie został przekonany. Nadal stoi na stanowisku, że trawniki w sezonie muszą być koszone, a poza sezonem – oczyszczane z liści. I żadne tam jeże nie są wystarczającym argumentem do zmiany zdania.

Reklama

Społecznicy ze Strzeszyna postanowili zatem wziąć sprawy w swoje ręce i samodzielnie zadbać o tereny zielone w najbliższej okolicy. Akcja nazywała się “Liściobranie na Strzeszynie”. Pod wodzą Izabelli Zaremby oraz Magdaleny Garczarczyk 10 osób pracowicie usypywało liście w sterty i stawiało domki dla jeży.

Ale właściwie dlaczego warto zostawić liście pod drzewami i krzewami?
– Bo tworzą ściółkę, która gromadzi wodę i zapobiega wysychaniu gleby, a także wnikaniem mrozu w głąb ziemi – wylicza Magdalena Garczarczyk. – Liście chronią korzenie roślin i nasiona, a także zimujące w ziemi organizmy przed zamarznięciem. Liście są też naturalną spiżarnią dla ptaków na zimę, a z czasem powstaje z nich próchnica bogata w składniki pokarmowe i odżywcza dla roślin.

Reklama

Jednak są trawniki, z których liście jednak zgrabić należy. Należą do nich trawniki nawożone i podlewane oraz takie, na których są liście zarażone chorobami.
– Należy też zbierać liście kasztanowców, bo w nich zerują larwy szrotówka kasztanowcowiaczka – wyjaśnia Magdalena Garczarczyk. – Grabić należy także liście z ulic, chodników i dróg rowerowych: tak dla bezpieczeństwa, jak i dlatego, że mogą być zanieczyszczone substancjami ropopochodnymi.

Zdrowe liście warto kompostować albo usypywać z nich przytulne miejsca zimowania dla jeży. Takie miejsce powinno znaleźć się w zacisznym kącie, oddalonym od ścieżek uczęszczanych przez ludzi. Najlepiej je też oznakować, na przykład tabliczką z odpowiednim napisem. Żeby nikt nie uznał go za zwyczajną stertę liści i nie sprzątnął…

Reklama

el, fot. M. Garczarczyk

Podziel się!

2
Dodaj komentarz

avatar
najnowszy najstarszy oceniany
Jerzy Wróbel
Gość
Jerzy Wróbel

Nowoczesny Poznań wie swoje

Krzysztof Górawski
Gość
Krzysztof Górawski

tu s…aja tecza