Giełda Poznań M1 fot. Sławek Wąchała

Poznań: Giełda Staroci ma problemy

Straż miejska powiadomiła Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną o tym, że odwiedzający Giełdę Staroci przed M1 nie zawsze przestrzegali ograniczeń obowiązujących z powodu pandemii koronawirusa.

Giełda Staroci, która odbyła się w minioną niedzielę przed M1, okazała się frekwencyjnych sukcesem – jak o tym informowaliśmy. Czy to dzięki atrakcyjności i różnorodności oferty, czy też dlatego, że poznaniacy zmęczeni siedzenem w domach i brakiem zakupów wykorzystali nadarzającą się okazję – dość, że odwiedzających nie brakowało. A wielu z nich kompletnie nie przestrzegało obowiązujących zasad.
– Większość ludzi nie zakrywała ust i nosa, a o dystansowaniu się praktycznie nie było mowy – wyjaśnia Przemysław Piwecki, rzecznik prasowy straży miejskiej. – Decyzja strażników mogła być tylko jedna: o zaistniałej sytuacji został poinformowany Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny.

Poznaniacy, którzy w niedzielę byli na giełdzie, przyznają, że zdarzały się osoby, które z przestrzeganiem zasad miały problemy, ale było ich niewiele.
– Było kilka takich grupek młodych chłopaków, którzy ani nie zachowywali dystansu, anie nie mieli zakrytych twarzy, bo palili i pili piwo – zastanawia się pani Monika Kaczmarek, która w niedzielę była na giełdzie. – Ale większość odwiedzających była naprawdę zdyscyplinowana. Może wrażenie było takie, ponieważ przyszło naprawdę dużo ludzi? Z pewniej odległości to się mogło wydawać, że oni wszyscy stoją jeden obok drugiego.

Jednak strażnicy nie mają wątpliwości, że zachowanie odwiedzających giełdę pozostawiało wiele do życzenia, a podobnego zdania byli też policjanci. Ich zdaniem zawinili odwiedzający, ale sporo na sumieniu ma też organizator, który nie zadbał o bezpieczne wyznaczenie stanowisk i takie ich oznakowanie, żeby klienci wiedzieli, gdzie mogą stanąć i jaki mają zachować dystans. Wystarczyłoby to oznaczyć taśmą, jak w sklepach, lub namalować na asfalcie.

Organizatorzy twierdzą jednak, że to wszystko zostało zrobione, a wrażenie policji i straży miejskiej, że było inaczej, było spowodowane rzeczywiście dużą liczbą przybyłych klientów. Jednak służby nie dały się przekonać i podczas następnej giełdy reżim sanitarny ma zostać zachowany – o ile sanepid nie zadecyduje, że trzeba ją będzie zawiesić ze względu na bezpieczeństwo epidemiologiczne. Na razie jednak PSSE analizuje sytuację i żadna decyzja jeszcze nie zapadła.

el

2
Dodaj komentarz

avatar
Darek
Darek

Czy straż miejska lub policja wystawiła mandaty? Jeśli nie, to dlaczego?

Poznaniak
Poznaniak

A była okazja zarobić parę złoty na mandatach no bo jak zawsze znajdzie się paru baranów którzy z wygody bo mieli bliżej parkowali na trawnikach….
Pytam dlaczego Straż Miejska nie zrobiła z tym porządeku