Poznań: Furgonetka bezprawnie nadaje komunikaty? Powinna się tym zająć policja!

– Policja ma obowiązek egzekwowania prawa – powiedział dziś Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania, odnosząc się do doniesień o tym, że furgonetka fundacji Pro – Prawo do Życia, mimo braku zgody władz miasta, nadawała komunikaty przez głośniki.

Zastępca prezydenta Poznania potwierdził, że Wydział Zarządzania Kryzysowego i Bezpieczeństwa UMP, który przyjmuje zgłoszenia o demonstracjach, happeningach i zgromadzeniach publicznych nie wydał zgody fundacji Pro – Prawo do Życia na nadawanie swoich komunikatów przez głośniki. Wydział uznał, że jeżdżenie samochodem po mieście nie spełnia warunków zgromadzenia publicznego – a tylko one mogą się posługiwać takim systemem.

– Nie uznajemy tej formy jako zgromadzenie publiczne, czyli coś, co jest legalne dopuszczone i co pozwala zgodnie z przepisami prawa poruszać się po mieście i manifestować swoje poglądy – wyjaśnił. – Wydział zarządzania kryzysowego i bezpieczeństwa na takim stanowisku stoi, a wtedy też policja ma podstawy prawne, żeby interweniować.

Jak na razie urząd miasta nie otrzymał żadnej informacji, by furgonetka fundacji złamała tę zasadę, choć do poznańskich redakcji docierały wczoraj nagrania świadczące o tym, że tak jest, sporo z nich pojawiło się w mediach społecznościowych, doniesienie złożyła też posłanka Katarzyna Kretkowska, ponieważ samochód nadając te komunikaty przejechał przed jej biurem poselskim.

– Oczekujemy oczywiście od policji egzekwowania przepisów prawa – podkreślił zastępca prezydenta. – Nie może być tolerancji w jakimkolwiek przypadku łamania prawa. A w tym przypadku nasz wydział, który przyjmuje zgłoszenia o organizowaniu wszelkiego rodzaju demonstracji, happeningów, manifestacji i różnych zgromadzeń publicznych takiej zgody nie wydał.

A to oznacza, że nadawanie komunikatów jest nielegalne i że osoby, które za to odpowiadają, powinny ponieść za to odpowiedzialność.

el

Dodaj komentarz

avatar