Stary Marych fot. UMP

Poznań: Fundacja Viva! przeciwko hodowli zwierząt na futra. Protest przed Starym Marychem

Z okazji Ogólnopolskiego Dnia Bez Futra aktywiści Fundacji Viva! znów wyjdą na ulice, aby przypomnieć o cierpieniu zwierząt i zamrożonej ustawie. W Poznaniu akcja odbędzie się 25 listopada o godz. 17.00 przy Starym Marychu.

Działacze chcą w ten sposób przypomnieć o ustawie, która mimo poparcia ze strony społeczeństwa i deklaracji wielu polityków została zamrożona, więc w Polsce dalej legalnie funkcjonuje kilkaset ferm futrzarskich.
– Komunikat partii rządzącej nie jest dla nas jasny ani spójny – wylicza Mikołaj Jastrzębski z fundacji Viva! – Na początku prezes Kaczyński mówił, że wprowadzenie takiego zakazu to kwestia serca, a premier Morawiecki, że to ważne z powodu wrażliwości. Gdy zakaz został przegłosowany, to premier i prezes zamrozili prace nad ustawą, a zakaz nigdy nie wszedł w życie. Prezes przekonywał też, że „każdy dobry człowiek poprze tę ustawę”. Gdy udało się osiągnąć ponadpartyjne porozumienie, minister rolnictwa, pan Ardanowski, został odwołany ze stanowiska za to, że głosował przeciwko Piątce dla Zwierząt, a teraz na stanowisko ministra rolnictwa został powołany pan Kowalczyk, który… jako jeden z nielicznych także głosował przeciwko Piątce dla Zwierząt. Trudno nam pojąć tę logikę. Warto też zaznaczyć, że Jarosław Kaczyński w 1995 roku publicznie obiecał działanie na rzecz wprowadzenia zakazu hodowli zwierząt na futra w Polsce, a zakazu jak nie było, tak nie ma.

Tegoroczna akcja jest skierowana właśnie do polityków partii rządzącej, którzy rok temu złożyli wiele obietnic, ale żadnej z nich nie dotrzymali.
– Hasła na planszach przypominają górnolotne słowa, które padły w ich wypowiedziach w tamtym czasie, za którymi nie poszły jednak czyny – podkreśla Malwina Malinowska, koordynatorka kampanii antyfutrzarskiej Jutro Będzie Futro Fundacji Viva! – Minął rok, a my ciągle pytamy rządzących, gdzie ta obiecywana dobra zmiana dla zwierząt?

Aktywiści przypominają też, że Andrzej Duda w 2015 roku złożył pisemną deklarację, w której zobowiązał się do składania prezydenckich inicjatyw ustawodawczych na rzecz zwierząt oraz wspierania prozwierzęcych organizacji.
– Pan prezydent nabrał wody w usta i nigdy nie złożył ani jednej takiej inicjatywy, konsekwentnie też odmawia spotkań przedstawicielom organizacji prozwierzęcych – mówi Jastrzębski. – Gościł za to w Pałacu Prezydenckim futrzarzy. Trudno dostrzec tu dobrą wolę i wrażliwość, o której tak chętnie wspominali politycy obozu rządzącego. A przecież mówimy o cierpieniu milionów zwierząt!

Fundacja przypomina, że co roku w Polsce w brutalny sposób zabija się na futro 6 mln zwierząt. Pod tym względem jesteśmy na drugim miejscu w Europie, a trzecim na świecie. Inne kraje zakazują tego procederu, a coraz więcej światowych marek modowych rezygnuje z futer naturalnych. Tymczasem my zostajemy w tyle. Niemal 100 proc. produkowanych u nas futer jest eksportowanych na wschód, a w Polsce zostają śmieci, smród, muchy, skażona gleba, woda i powietrze.

Dlatego w całej Polsce odbędą się akcje uliczne, by przypomnieć o problemie: w Warszawie, Poznaniu, Łodzi, Lublinie, Bydgoszczy, Wrocławiu, Trójmieście, Rzeszowie, Katowicach, Białymstoku, Lesznie, Piotrkowie Trybunalskim i w Krakowie.

Źródło: Fundacja Viva!

1.5 2 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze