Jędrzej Solarski, Wojciech Lewandowski, Jan Mazurczak, OFDS

Poznań: Festiwal Dobrego Smaku 2020 już za tydzień!

Pierogi z kaczym mięsem i jabłkami, sernik z… podrobami i nawet… danie z marihuaną, przy czym najzupełniej legalne. Czternasta edycja Ogólnopolskiego Festiwalu Dobrego Smaku, mimo że pandemiczna, zapowiada się interesująco.

Festiwal odbędzie się w dniach 13-16 sierpnia. Jak zawsze jednym z jego najważniejszych elementów jest Jarmark Dobrego Smaku, który odbywa się na Starym Rynku. Z powodu pandemii nie wszyscy wystawcy będą w stanie dotrzeć na imprezę, ale jak zapewnił Wojciech Lewandowski, główny organizator festiwalu, kulinarnych atrakcji z pewnością nie zabraknie. Będą więc sery z całej Polski, będą nalewki z Kampinosu i Lubelszczyzny, oczywiście ryby i dania z ryb, w których specjalizują się Pomorze i Mazury, a także wędliny i chleby w dziesiątkach odmian.

Napoje zasługują na szczególną uwagę: poza winami, a będą tu licznie reprezentowane polskie wina z lubuskiego i Dolnego Śląska, chociaż nie zabraknie i tych z Francji czy Niemiec, będą też piwa, i to piwa rzemieślnicze z całego kraju, a także spory wybór miodów pitnych. Jeśli już jesteśmy przy napojach, to warto wspomnieć o konkursie Polska Nalewka Roku to konkurs dla amatorów, na którym można spotkać prawdziwe skarby!

– Przypominamy piękną polską tradycje stawiania nalewek – mówi Wojciech Lewandowski. – Do konkursu jeszcze można się zgłaszać i naprawdę nie trzeba tu być utytułowanym mistrzem. Wśród laureatów mieliśmy legendy polskiego nalewkarstwa, ale też osoby, które dopiero startując w nim ujawniły swój wielki talent. I na pewno w domowych piwniczkach i kredensach na odkrycie czekają prawdziwe skarby.

Nie tylko polskich dań będzie można spróbować podczas festiwalu – będzie też sporo egzotyki. Przyjadą bardzo lubiane przez poznaniaków węgierskie langosze, meksykańskie churros, turecka bakława, będą jeszcze bardziej egzotyczne słodycze z Azerbejdżanu, a także przysmaki mniej słodkie: wietnamskie pierożki, gruzińskie chinkali, bułgarski giuwecz, włoskie panini, greckie souvlaki – i wiele, wiele innych.

Ogólnopolski Festiwal Dobrego Smaku to jednak dużo więcej niż staromiejski jarmark. Mimo utrudnień związanych z pandemią będą laboratoria smaku, degustacje, wykłady i konkursy dla zawodowców i amatorów. Jednak na wszystkie trzeba się będzie wcześniej zapisywać, nie będzie można wejść w ostatniej chwili – to, niestety, wymóg z powodu koronawirusa.

Na szczególną uwagę zasługuje konkurs dla profesjonalnych restauratorów, którego finał będzie się odbywał w restauracji Za Murem na Fabianowie.
– Będzie kaczka, pierogi, sernik z podrobami kaczymi i danie z marihuaną, oczywiście tą leczniczą, dozwoloną – obiecywał Juliusz Podolski, organizator konkursu. – Będą to bardzo ciekawe propozycje restauracji. A zwycięzcy otrzymają naklejki, które będą mogli nalepić na drzwiach swoich restauracji. By klienci wiedzieli, że tu można dobrze zjeść.

Wszyscy uczestnicy festiwalu, czy to bywalcy warsztatów, czy goście jarmarku, będą musieli przestrzegać zasad obowiązujących z powodu pandemii: zasłaniać usta i nos, zachowywać dystans społeczny, a na każdym straganie będzie obowiązkowy płyn do dezynfekcji. Znaczenie podjętych środków ostrożności podkreślił Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania.
– Trzymajmy się zasad, nie lekceważmy zagrożenia, a wszyscy będziemy się dobrze bawić podczas tego festiwalu – podsumował.

Ogólnopolski Festiwal Dobrego Smaku jest ważną imprezą, jeśli chodzi o ożywienie ruchu turystycznego, na co zwrócił uwagę Jan Mazurczak, prezes Poznańskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej.
Na szczęście, co szczególnie cenne w czasie pandemii, jarmark odbywa się na świeżym powietrzu.

– Cieszy nas, że festiwal wraca do gry, że jest pretekstem do przyjazdu dla turystów – mówił. I przypomniał, że nad morzem i w górach jest ogromny tłok, ale w dużych miastach tłoku nie ma i branża turystyczna boleśnie odczuwa brak turystów.

– W czerwcu, który jest zazwyczaj bardzo dobrym miesiącem, w ubiegłym roku hotele miały 76 proc. obłożenia – mówił Jan Mazurczak. – W tym roku w czerwcu było 16 proc., więc spadek jest znaczny. Lipiec będzie mniej więcej na tym samym poziomie, aczkolwiek są hotele, które radzą sobie bardzo dobrze i są takie, które bez turystów zagranicznych, korporacji i ruchu biznesowego stoją puste. Dlatego tak ważne są imprezy takie jak Festiwalu Dobrego Smaku, bo stanowią one dodatkowy pretekst do tego, by przyjechać do Poznania.

Ogólnopolski Festiwal Dobrego Smaku jest rekomendowany przez żółty przewodnik Gault&Millau.

Lilia Łada

Dodaj komentarz

avatar