Chodzi o życie 1

Poznań: Dzień Ofiar Wypadków Drogowych. Uczczono je zapalonymi zniczami

17 listopada w kilkudziesięciu miastach w Polsce, przedstawiciele koalicji #ChodziOżycie uczczą Światowy Dzień Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych. Na dziedzińcu urzędu miasta społecznicy ustawili zapalone znicze tworzące cyfrę 8. To dlatego, że codziennie w Polsce na drogach ginie 8 osób.

– W ubiegłym roku na drogach zginęło 285 osób. Polskie drogi to strefy śmierci – mówi Dorota Bonk-Hammermeister, poznańska radna i działaczka społeczna. – Dlatego postanowiliśmy uczcić pamięć pieszych, którzy zginęli na drogach przez nierozważnych kierowców.

Wypadków w Polsce jest bardzo dużo, za dużo, stanowimy pod tym względem czarny punkt na mapie Europy. W miastach piesi giną na przejściach dla pieszych, które powinny być azylem bezpieczeństwa — w 90% z winy kierowców.

Zdaniem organizatorów dzisiejszej akcji dzieje się tak dlatego, że to pod kierowców jest przygotowana cała infrastruktura drogowa w Polsce. To im ma być najwygodniej, najszybciej i jak najmniej bezproblemowo. To ich nie ściga się wystarczająco konsekwentnie, gdy przekraczają prędkość albo parkują w miejscach niedozwolonych, bo to przecież niewielkie wykroczenie. W takiej sytuacji naprawdę nie powinno dziwić przekonanie wielu kierowców, że wszystko im wolno i że reszta uczestników ruchu drogowego – piesi i rowerzyści – powinni się do nich dopasować.

– Pieszy już na starcie jest w gorszej pozycji – tłumaczy Dorota Bonk-Hammermeister. – To on ma się pilnować, to on ma uważać na drodze. A kierowca? Codziennie w naszym kraju ginie 8 osób, w tym wielu na przejściach dla pieszych, przechodząc na zielonym świetle. Częsta argumentacja kierowców, że to piesi zachowują się niebezpiecznie nie wytrzymuje zderzenia z faktami. Mniej niż 10% wypadków na pasach kwalifikowana jest przez policję jako”wina pieszego”, sugeruje to, że na poznańskich ulicach często nie mamy do czynienia z „niesfornymi pieszymi”, ale raczej z „polowaniami na pieszych”’.

Przejścia dla pieszych i pasy powinny być miejscami bezpiecznymi dla osób przekraczających ulice. Obecnie w wielu przypadkach, nazwa „przejście dla pieszych” nie oddaje istoty tych miejsc.
– Jest to szczególnie widoczne na wielopasmowych arteriach wprowadzających ruch samochodowy do miasta: na Grunwaldzkiej, Głogowskiej, Hetmańskiej, ale także na wielu innych ulicach – mówi Dorota Bonk-Hammermeister. – Brak uwagi kierowców, czasem zwykła brawura naznaczają te miejsca krzyżami.

Działacze koalicji uważają, że jeżeli od wielu lat nie stać nas na egzekwowanie przepisów o ruchu drogowym, to czas radykalnie obniżyć prędkość ruchu samochodowego i wprowadzić np. obligatoryjny dla inwestycji miejskich wymóg montowania świateł na wielopasmowych drogach dojazdowych do centrum Poznania. A później egzekwować te przepisy i karać tych, którzy je łamią. Bo już starożytni Rzymianie mawiali, że nie surowość, ale nieuchronność kary zniechęca do przestępstwa.

#ChodziOżycie to ogólnopolska koalicja na rzecz bezpieczeństwa na polskich drogach, powołana oddolnie przez ruchy miejskie z kilkunastu polskich miast, zrzeszone m.in. w Federacji Piesza Polska. Jej celem jest zwrócenie uwagi na tragiczne statystyki na polskich drogach, szczególnie te dotyczące śmierci pieszych na pasach.

Działacze koalicji kierują swój apel apel do przedstawicieli samorządów miejskich. To od lokalnych władz zależą decyzje o przebudowie niebezpiecznej infrastruktury na konkretnych ulicach. We wrześniu członkowie koalicji złożyli pisma do wszystkich 16 wojewodów jako reprezentantów rządu w terenie, z wnioskiem o pilne podjęcie prac nad zmianami w prawie na rzecz bezpieczeństwa. Są już pierwsze deklaracje zmian ze strony premiera i parlamentarzystów.

Światowy Dzień Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych jest obchodzony od 1993 roku w każdą trzecią niedzielę listopada. Po raz pierwszy świętowano go w Wielkiej Brytanii. Od 2005 roku odbywa się pod patronatem ONZ.

el, fot. L. Łada

Dodaj komentarz

avatar