Poznań: Dzień Czystego Powietrza. „Jest też sporo minusów”

smog półwiejska
14 listopada obchodzimy Światowy Dzień Czystego Powietrza. O to, by poznaniakom oddychało się lepiej, władze miasta dbają nie tylko „od święta”, jak zapewnia biuro prasowe prezydenta. Tylko czy to wystarcza?

Na najbliższej sesji miejscy radni zajmą się projektem zmian w programie Kawka Bis, w ramach którego poznaniacy mogą się starać o dofinansowanie likwidacji pieców i kotłów oraz zastępowanie ich ciepłem systemowym, ogrzewaniem gazowym, elektrycznym, olejowym lub pompą ciepła. Od nowego roku lista ta zostanie poszerzona także o instalacje fotowoltaiczne. W grudniu ruszy kolejna edycja akcji „Trzymaj Ciepło” – czyli badań poznańskich domów kamerą termowizyjną, co pozwala ustalić, którędy „ucieka” ciepło z budynku. Przez cały czas realizowany jest też projekt badania jakości powietrza, przy użyciu specjalistycznego drona – wyliczają prezydenccy specjaliści od PR.

Radni podczas sesji podejmą decyzję, czy wsparcie dla tych osób lub firm, które zechcą skorzystać z Kawki Bis, będzie większe. Obecnie górny limit dofinansowania dla jednego lokalu wynosił 6 tys. zł, po zmianach będzie to 12 tys. zł, a nawet 15 tys. zł – w przypadku fotowoltaiki. I będzie można się starać o zwrot 100 proc. kosztów, a nie jak dotąd 80 proc. Uproszczone zostaną także procedury, wydłużeniu ulegnie czas składania wniosków i rozliczania inwestycji.

– Główną przyczyną smogu w Polsce jest niska emisja. Szacujemy, że w Poznaniu do wymiany jest ok. 25 tys. pieców, w tym 3700 w samych zasobach miejskich. Będziemy proponować mieszkańcom rozwiązania, które są dla nich atrakcyjne – mówi Katarzyna Kierzek – Koperska, zastępczyni prezydenta Poznania. – Pamiętajmy, że obowiązuje nas uchwała antysmogowa Sejmiku Województwa Wielkopolskiego, zgodnie z którą do 2028 roku mieszkańcy są zobowiązani do usunięcia wszystkich pieców starej generacji, klasy 3 i 4. Wychodzimy naprzeciw poznaniakom i już teraz proponujemy wsparcie finansowe w wymianie pieców. I tak będzie trzeba to zrobić. Zachęcamy, by zrobić to szybciej.

Program Kawka Bis to nie jedyna propozycja. Już w grudniu rozpocznie się nabór do kolejnej, 11. edycji akcji „Trzymaj ciepło”. Program zakłada bezpłatne badania termowizyjne. Wiedząc, w których miejscach budynek traci ciepło, jego właściciel może zaplanować inwestycję termomodernizacyjną, np. ocieplanie obiektu, uszczelnianie lub wymianę okien i drzwi, montaż rolet czy wymianę grzejników. Akcja „Trzymaj ciepło” to wynik współpracy Poznania i Veolii Energia Poznań S.A. Jest realizowana od 2009 roku i wciąż cieszy się dużym zainteresowaniem. Do tej pory przebadano około 4800 domów jednorodzinnych i 200 kamienic. Na początku października rozpoczęły się badania jakości powietrza przy użyciu specjalistycznego drona. Pomaga to w skuteczniejszym wykrywaniu przypadków łamania prawa i karaniu osób zatruwających środowisko. Do tej pory udało się skontrolować 14,3 tys. budynków. Wykryto 23 nieprawidłowości oraz 18 przypadków spalania odpadów.

Miasto Poznań, wspólnie ze Stowarzyszeniem Metropolia Poznańska, rozpoczęło akcję informacyjną „Weź nie truj”. Jej celem jest edukowanie dzieci i rodziców. W ramach tego projektu w 160 szkołach na obszarze Metropolii zainstalowano czujniki jakości powietrza. Systemy składają się z miernika zanieczyszczenia umieszczonego na zewnątrz szkoły, monitora informacyjnego wewnątrz budynku oraz komputera. Wyniki badań można śledzić na bieżąco na stronie https://esa.nask.pl/. A w ramach dbałości o zdrowie najmłodszych poznaniaków w zeszłym roku we wszystkich 14 miejskich żłobkach pojawiły się oczyszczacze powietrza.

Jakość powietrza w mieście mogą sprawdzać na bieżąco wszyscy mieszkańcy Poznania dzięki usłudze internetowej „Atmosfera dla Poznania”. Oprócz aktualnych wyników i prognoz, znaleźć tam można również podpowiedzi, jak postępować w dni, kiedy przewidywane jest pogorszenie jakości powietrza.

– Musimy zdawać sobie sprawę, że ochrona powietrza to jeden z najważniejszych tematów, który przed nami stoi. Do tej pory mieszkańcy Poznania, jak i całej Europy, żyli w egoizmie pokoleniowym – tłumaczy Marek Sternalski, radny miasta Poznania, członek komisji Ochrony Środowiska i Gospodarki Komunalnej. – Zwracaliśmy uwagę na to, by żyć komfortowo tu i teraz, a ochrona środowiska schodziła na dalszy plan. Dzisiaj już wiemy, że jeżeli chcemy myśleć w perspektywie następnych pokoleń, musimy skończyć z tym egoizmem. Uważamy, że zmiany należy wprowadzać rozsądnie – uzupełnieniem programu Kawka Bis, powinny być rozwiązania w komunikacji. Wszelkie zmiany będziemy wprowadzać z pełną determinacją. Ochrona środowiska jest dla nas kluczowa z punktu widzenia przyszłych budżetów.

Poprawie jakości powietrza służy też poprawa jakości transportu publicznego. Gdy będzie można szybciej i wygodniej dojechać autobusem czy tramwajem, ewentualnie rowerem, skuterem czy hulajnogą – poznaniacy chętniej będą zostawiali samochody w domu. Sprzyja temu budowana sieć parkingów Park&Ride. W lutym 2018 roku pierwsze takie miejsce (na 130 samochodów) zostało otwarte na osiedlu Jana III Sobieskiego, a budowane są cztery kolejne: przy rondzie Starołęka, ul. św. Michała oraz stacjach PKP Strzeszyn i Podolany. Łącznie znajdzie się tam ok. 250 miejsc postojowych. A policjanci i strażnicy miejscy regularnie – dzięki sprzętowi otrzymanemu od miasta – badają stan techniczny pojazdów wjeżdżających do Poznania, co pozwala wyłapać tych największych trucicieli.

W ciągu ostatnich lat na zakup nowoczesnego taboru wydano ponad pół miliarda złotych – są w tym m.in. autobusy elektryczne i nowoczesne tramwaje Moderus Gamma. Powstają nowe trasy tramwajowe. Miasto dba również o stan obecnych torowisk, co roku przeznaczając na to ok. 30 mln zł. Rozbudowuje się też system rowerów miejskich, przybywa kilometrów dróg rowerowych.Obecnie mamy ich ponad 240.

To sa plusy i jest ich całkiem sporo – ale jest też sporo minusów. Co z tego, że sieć dróg rowerowych się rozbudowuje, skoro nadal drogi w ścisłym centrum Poznania można policzyć na palcach jednej ręki? I to akurat tam, gdzie ludzie najchętniej by z nich korzystali, czyli na Łazarzu wzdłuż Głogowskiej lub którejś z równoległych ulic, na Wildzie wzdłuż Górnej Wildy – wzdłuż Dolnej Wildy droga jest, co prawda nie wszędzie, ale jest. Co jednak z tego mieszkańcom Wildy, skoro nie mogą z niej wjechać do swojej dzielnicy? Podobnie sytuacja wygląda na Jeżycach, nieco lepiej jest na Śródce.

Bardzo dobrze, że powstają parkingi Park&Ride, ale ich pojemność naprawdę nie robi wrażenia. A raczej robi – ale negatywne. Bo co to znaczy 250 miejsca parkingowych, skoro dziennie do Poznania wjeżdża od 150 do 200 tys. samochodów, jak o tym mówił sam prezydent Jacek Jaśkowiak 30 października, podczas spotkania z mieszkańcami Wioli? A gdzie miejsca dla pozostałych aut?

Oczywiście, docelowo tyle nie będzie wjeżdżać do Poznania. Część kierowców wybierze miejską komunikację, część pociągi – i aut będzie mniej. Tylko chyba trzeba by zapewnić tym ludziom te pociągi, bo obecnie pociągów jest za mało i jeżdżą za krótkie. Na trasie z Gniezna do Poznania już w Biskupicach czasami nie można wejść do pociągu, bo nie ma miejsc. Podobna sytuacja jest w pociągach z Krzyża (tu tłok zaczyna się w Szamotułach), Wągrowca ( tłok od Murowanej Gośliny), Leszna (tłok praktycznie na całej trasie) czy z Nowego Tomyśla (w Opalenicy nie idzie szpilki wcisnąć). To samo dotyczy komunikacji autobusowej miejskiej i podmiejskiej.

No i ci, którzy korzystają z tej komunikacji i używają t-Portmonetki, powinni mieć chyba więcej możliwości doładowania jej w centrum Poznania? Tymczasem na Świętym Marcinie nie ma, na Półwiejskiej również nie – poza, oczywiście Kupcem Poznańskim i stojącym przed nim biletomatem. To samo na Głogowskiej między pętlą na Górczynie a punktem ZTM na Dworcu Zachodnim. To chyba trochę za mało? Zwłaszcza wieczorem, gdy kioski są zamknięte.

Ochrona powietrza to jeden z najważniejszych tematów, który przed nami stoi, jak słusznie zauważył radny Sternalski. Jak na jeden z najważniejszych tematów działań miasta jest chyba jednak zbyt mało.