Ławica fot. Straż Graniczna mat. pras.

Poznań: Dlaczego Ławica się nie rozwija?

Podziel się!

Za pięć lat poznańskie lotnisko może dojść do ściany, jeśli chodzi o możliwości rozwoju portu – ostrzegają przedstawiciele Ławicy.

Już teraz jego rozwój zdaniem wielu poznaniaków, nie odbywa się tak dynamicznie, jakby sobie tego życzyli. Za mało połączeń w te rejony, do których poznaniacy chętnie latają, ceny połączeń też często są tak wysokie, że taniej jest dojechać busem do Berlina i stamtąd polecieć w wybrane miejsce niż lecieć bezpośrednio z Poznania. Nie mówiąc już o tym, że berlińskie lotnisko dysponuje znacznie większą i atrakcyjniejszą siecią połączeń lotniczych. Sytuacji nie poprawiło zamknięcie bazy Wizz Aira w Poznaniu.

Czy powodem jest złe zarządzanie portem i brak kompetencji zarządu lotniska, a może to centrala nie chce, żeby Ławica stała się zbyt duża i popularna, bo może zagrozić Warszawie? Jak informuje “Głos Wielkopolski”, powód jest znacznie bardziej prozaiczny: brak wolnych miejsc. Z powodu obowiązujących ograniczeń środowiskowych w ciągu dnia można wykonać 120 operacji lotniczych, w nocy – zaledwie 12. Obecnie lotnisko zbliża się coraz bardziej do tych limitów – dzienne operacje dochodzą do 90, a w sezonie, gdy mamy jeszcze czartery, nawet do 113. Warto dodać, że lotnisko w stolicy ma nocny limit 50 operacji. Jest różnica.

Powodem tej różnicy i obowiązujących ograniczeń są znajdujące się w niedalekiej odległości od lotniska osiedla, których mieszkańcy bardzo narzekali na hałas samolotów. Udało im się wyprocesować od Ławicy pokaźne odszkodowania na łączną sumę ponad 86 mln zł. To najwięcej w Polsce. Znacznie większe lotnisko w Warszawie na przykład wypłaciło tylko 30 mln odszkodowań. I nie tylko otrzymali odszkodowania: udało im się wynegocjować liczbę lotów, zwłaszcza nocnych. Wokół lotniska obowiązuje też Obszar Ograniczonego Użytkowania.

Takie ograniczenia mocno utrudniają nie tylko bieżącą pracę Ławicy, ale i możliwości rozwoju lotniska. Bo jak przyciągnąć nowe linie lotnicze, skoro nie ma dla nich miejsca ani czasu na operacje lotnicze, jako że większość wolnych terminów jest już zajęta? Już dwukrotnie nie doszło do skutku porozumienie z nowymi przewoźnikami – bo nie było gdzie ich zmieścić w kalendarzu lotów…

Brakiem rozwoju Ławicy jest bardzo zaniepokojony radny Paweł Sowa, który od lat walczy o poprawę funkcjonowania Ławicy dla dobra miasta i regionu. Jego zdaniem warto pomyśleć o rewizji Obszaru Ograniczonego Użytkowania. Był on wyznaczony całe lata temu, a od tego czasu technologia poszła do przodu i samoloty są znacznie cichsze. Po badaniu poziomu hałasu może się okazać, że Ławica może przeprowadzać znacznie więcej operacji lotniczych bez szkody dla swoich sąsiadów.

Głos Wielkopolski, el


Podziel się!

21
Dodaj komentarz

avatar
najnowszy najstarszy oceniany
Tadeusz Zimowski
Gość
Tadeusz Zimowski

Bo mamy takiego nieudacznika za prezydenta miasta najlepiej to mu wychodzą marsze równości!!

Edward Szwec
Gość
Edward Szwec

Tadeusz Zimowski i konkursy Mister Gay

Elzbieta Grzegorz Lewinscy
Gość
Elzbieta Grzegorz Lewinscy

Bo Niemcy nie dokładają się 😂😂😂

Ffffgg
Gość
Ffffgg

Bo lotnisko nie dostaje takich dotacji jak inne lotniska. Okęcie Balice Radom Modlin Wrocław coś tam każde z tych lotnisk dostało minimum dwa razy większe dotacje od Panstwa niż Poznańska ławica. Takie Okęcie to dostało kilkukrotnie wieksze dotacje a od zawsze było uprzywilejowane przez prawo…

stop cwaniakom
Gość
stop cwaniakom

To jest skandal. Ludzie budowali się doskonale wiedząc , że są przy lotnisku. Robili to świadomi niedogodności z tym związanych, ale to była tania ziemia, więc zwyciężała pazerność. Teraz zwęszyli możliwość wyciągnięcia kasy i wielce protestują, że mają hałas. To nie trzeba było tam się budować a nie teraz blokować rozwój lotniska, ze szkodą dla wszystkich Poznaniaków. My chcemy lotniska jak w każdym cywilizowanym mieście. Nie rozumiem jak miasto i Lotnisko mogą się uginać przed terrorem garstki cwaniaków, kosztem reszty mieszkańców. Nic im się nie należy, bo ” wiedziały gały co brały”.

przesmierowianin
Gość
przesmierowianin

A potem jeszcze PZety robią korki

Poznaniak
Gość
Poznaniak

Już dawno lotnisko powinno zostać przeniesione dalej od Poznania, wtedy hałas nikomu by nie przeszkadzał.

stop cwaniakom
Gość
stop cwaniakom

A niby dlaczego miasto (i podatnicy) mają ponosić taki koszt przenoszenia lotniska? Ono było pierwsze i wiadomo, że generuje hałas. Nie trzeba było tam się budować. Nikt rozsądny tego nie robił, bo cały Poznań wiedział od wielu dziesiątek lat, że tam się nie należy osiedlać. Niestety, do tej pory ludzie kupują tam domy ( bo tanio) a później udają głupich, że im się krzywda dzieje.

woa
Gość
woa

Czyli mieszkańcy np. ul. Głogowskiej czy Grunwaldzkiej też powinni dostawać odszkodowanie za hałas? Może ulice i torowiska też przeniesiemy gdzieś poza miasto?

Kuba Gorączkowski
Gość
Kuba Gorączkowski

Trzeba uspokoić ruch przez zwężenie pasa startowego. Do tego zlikwidować ten niepotrzebny parking przed ławica i zrobić ścieżkę rowerową i oddać ten teren ludziom a wtedy na pewno będzie się rozwijać tak jak Poznań gdzie mieszka coraz mniej ludzi .

😈
Gość
😈

Same idiotyzmy. Nie wiadomo czy śmiać się czy płakać

Kacper Zegar
Gość
Kacper Zegar

Kuba Gorączkowski ???

Kuba Gorączkowski
Gość
Kuba Gorączkowski

Kacper Zegar przecież z centrum i jezycami to działa ? Spytaj miejskich aktywistów ?

Tomasz
Gość
Tomasz

Ścieżki rowerowe też mu wychodzą może zamknąć lotnisko i zrobić tam park rowerowy,już zamknęli tor Poznań czas na lotnisko

Małgorzata Skowrońska
Gość
Małgorzata Skowrońska

Bo Niemcy na przykład nie mają lotniska prawie w centrum miasta… A w Poznaniu kupują tanie działki i budują się pomału wzdłuż pasa startowego … a potem nagle hałas przeszkadza …

Hanna Agacinska
Gość
Hanna Agacinska

120 operacji lotniczych dziennie a mamy 90 ( trudno w to uwierzyć ). To jeszcze zostaje 30 lotów dziennie. Może w końcu ktoś zacznie myśleć w tej firmie.

TenPoznan
Gość
TenPoznan

Hanna Agacinska w sezonie zdarza się, że mamy 110 (czartery). Mimo wszystko blisko limitów.

Szymon Grossmann
Gość
Szymon Grossmann

Pytanie co rozumiemy przez operację: czy jest to pojedynczy start i pojedyncze lądowanie czy też start i lądowanie liczone razem. Jeśli to pierwsze to daje to połowę mniej statków powietrznych.

Obiektywnym okiem
Gość
Obiektywnym okiem

Ludzie zrozumcie wreszcie, że lotniska powinny być oddalone od miast a nie tak jak dzisiaj, kiedy lądujący samolot przelatuje przez środek miasta ze Starym Rynkiem włącznie.
Wojskowe lotnisko na Krzesinach również jest w bezpośredniej lokalizacji z Poznaniem i Luboniem. Jednak to nie centrum a lotnisko jest oddalone o 3 km. Ta odległość nie wystarcza dla głośnych myśliwców ale jest wystarczająca dla samolotów pasażerskich i dlatego lotnisko pasażerskie powinno być przeniesione na Krzesiny a wojskowe do Powidza. Problem w tym, że w Polsce brakuje odpowiedzialnych polityków i ludzi otwartych na społeczeństwo. Tutaj liczy się tylko pieniądz, choć i on przegrywa z głupotą poznańskich radnych. Ot PO.

Geronimo Lancha Rapida
Gość
Geronimo Lancha Rapida

Stanisław Grzesiuk i inni Mazowszanie śpiewał/li “Nue ma cwaniaka nad Warszawiaka”. Powinno być: “Nie masz cwaniaka nad Poznaniaka” na przykładzie stosunku mieszkańców Poznania do portu lotniczego na Ławicy.

Szymon Grossmann
Gość
Szymon Grossmann

Bez przesady 120 operacji lotniczych dziennie to 5 operacji na godzinę, no dobra minus godziny nocne, co daje nieco więcej, ale nie zmienia to faktu, że nadal to lotnisko prowincjonalne.