Poznań: Dąb Krzysztof jednak do przycięcia?

Podziel się!

Komisja Ochrony Środowiska i Gospodarki Komunalnej RMP pozytywnie zaopiniowała dziś pomysł przycięcia korony dębu Krzysztof na poznańskiej Wildzie. Teraz projekt uchwały trafi na sesję rady miasta.

Sprawa budzi ogromne emocje, bo Krzysztof jest prawdopodobnie najstarszym drzewem w Poznaniu. Rośnie przy ulicy Prądzyńskiego, na placu zabaw, ma w obwodzie aż cztery metry i liczy sobie około 300 lat. Półtora roku temu, staraniem Rady Osiedla Wilda, zostało uznane za pomnik przyrody, a radni i mieszkańcy Wildy są bardzo dumni, że na ich terenie rośnie tak wyjątkowe drzewo.

Reklama

Tymczasem władze miasta zaplanowały przycięcie korony drzewa. Powody są czysto pielęgnacyjne: Krzysztof nie jest ani chory, ani spróchniały, jednak jego korona, zdaniem pracowników Wydziału Ochrony Środowiska, jest nieco za duża i – zwłaszcza z powodu panującej suszy – niektóre gałęzie są suche. Należy je więc usunąć, by nie złamały się podczas wiatru i nie spadły nikomu na głowę.

Plany wzbudziły niepokój radnych z Wildy, którzy postanowili zasięgnąć opinii dendrologów. Drzewo zbadał więc dr Marcin Kolasiński z Uniwersytetu Przyrodniczego, ten sam, który sprawdzał Krzysztofa przed uznaniem go za pomnik przyrody. I uznał, że żadne radykalne cięcia nie są tu potrzebne, bo drzewo jest w doskonałej kondycji. Dorota Bonk – Hamemrmeister, radna z Wildy, zaapelowała do Katarzyny Kierzek-Koperskiej, zastępczyni prezydenta, o zasięgnięcie dodatkowych opinii o stanie drzewa, skoro te, którymi dotąd dysponują zainteresowani, są tak rozbieżne.

Reklama

Decyzję o przycince korony Krzysztofa – lub też jej zaniechaniu – muszą podjąć radni, ponieważ to oni uznali Krzysztofa za pomnik przyrody. I najwyraźniej przynajmniej część z nich – członkowie Komisji Ochrony Środowiska RMP – jest przekonana co do tego, że Krzysztofa trzeba przyciąć. Ostatecfzna decyzja zapadnie 9 lipca na sesji rady miasta.

Dąb Krzysztof – to dąb szypułkowy (Quercus robur L.) rośnie przy zbiegu ulic Józefa Garczyńskiego i Ignacego Prądzyńskiego, na terenie ogrodzonego placu zabaw powierzonego Zarządowi Zieleni Miejskiej w Poznaniu. Drzewo rośnie na placu zabaw przy budynku Wielkopolskiego Stowarzyszenia Alzheimerowskiego. Imię Krzysztof, zakorzenione w lokalnej społeczności, dąb otrzymał od poznańskiej artystki – Anny Siwczyk (zm. 23.02.2010 r.), która przyczyniła się do obecnego stanu skweru, przywracając mu dawny wygląd i charakter.

Drzewo o regularnej koronie, w wieku około 250-300 lat i 375 cm obwodu (na wys. 130 cm), posiada duże wartości estetyczne. Stanowi ważny element krajobrazu gęsto zabudowanej dzielnicy Wilda, w której każda enklawa zieleni ma bardzo duże znaczenie dla mieszkańców. Drzewa pomnikowe, szczególnie w dużych miastach, stanowią wartość dodaną; są cennym świadkiem historii i dziedzictwem przyrodniczym. Odgrywają ważną rolę społeczną, przyrodniczą i zdrowotną.

Reklama

Opinia specjalistyczna wykonana przez dr hab. inż. Dorotę Wrońską-Pilarek z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu potwierdziła wysoką wartość krajobrazową, przyrodniczą i zdrowotną drzewa oraz indywidualne cechy wyróżniające je w skali miasta spośród innych obiektów przyrody ożywionej. Przegląd arborystyczny przeprowadzony w sierpniu br. nie wykazał ubytków w konarach i górnych częściach pnia drzewa. Drewno jest całkowicie zdrowe, nieuszkodzone, o pełnej wytrzymałości mechanicznej. Dąb szypułkowy jest drzewem dojrzałym i w bardzo dobrej kondycji zdrowotnej.

W stosunku do pomnika przyrody wprowadzono szereg ograniczeń, w tym m.in. zakaz wykonywania prac ziemnych trwale zniekształcających rzeźbę terenu, dokonywania zmian stosunków wodnych, uszkadzania i zanieczyszczania gleby oraz umieszczania tablic reklamowych. Zobowiązano nadzorującego teren do stałego monitorowania stanu pomnika przyrody oraz wykonywania zabiegów pielęgnacyjnych i zabezpieczających (w tym stałej, fachowej, kompleksowej oceny stanu zdrowotnego drzewa, niezbędnych działań w koronie).

el, fot. Rada Osiedla Wilda

Reklama

Podziel się!

Dodaj komentarz

avatar
Reklama