Synagoga w Poznaniu fot. Kapsuglan

Poznań: Czy synagoga jednak będzie hotelem?

Mówiło się o tym praktycznie od chwili przejęcia obiektu z powrotem przez gminę żydowską. Ale ponieważ pomysł budził kontrowersje – w końcu chodziło o świątynię – do jego realizacji nie doszło. Aż do teraz.

Synagoga przy ulicy Wronieckiej została zbudowana w 1907 roku i jest jedyną zachowaną synagogą poznańską, chociaż jej obecna bryła nie przypomina okazałej, o doskonałych proporcjach budowli, jaka pyszniła się w tym miejscu przed wojną. Zniszczenie obiektu rozpoczęli Niemcy w 1941 roku, tworząc w niej w pływalnię dla żołnierzy Wehrmachtu. I choć trudno w to uwierzyć, pływalnia działała w niej aż do 2011 roku…

W 2002 roku budynek został z powrotem przekazany gminie żydowskiej. Alicja Kobus, przewodnicząca gminy żydowskiej, przekonywała wtedy, że gmina znajdzie inwestora, który wyremontuje budynek i stworzy w nim miejsce pamięci Żydów. Taka izba pamięci miałaby zajmować fragment budynku, z osobnym wejściem. O utworzeniu tam znów świątyni nie było wówczas mowy, bo budynek trzeba byłoby na nowo konsekrować.

Jednak mimo imponujących planów w realu nic się nie działo. Budynek nadal niszczał, nie rozpoczęto żadnego remontu, nikt też w imieniu gminy nie wystąpił do miasta o zgodę na remont czy przebudowę budynku. Pływalnia działała nadal.

Motyw hotelu pojawił się mniej więcej w 2010 roku. Niszczejąca synagoga zaniepokoiła dziennikarzy, którzy zwrócili się do gminy żydowskiej z pytaniem o to, jakie ma plany wobec budynku. To wtedy Alicja Kobus, przewodnicząca gminy, wspomniała o hotelu. Rzeczywiście, na hotel to idealna lokalizacja: budynek znajduje się przecież tuż przy Starym Rynku, w dodatku z doskonałym dojazdem od ulicy Solnej. Inwestor hotelowy miałby jednak wygospodarować miejsce w budynku na Muzeum Żydów Poznania i Wielkopolski.

Upłynęło kolejnych 9 lat – i w sprawie synagogi nadal się nic nie zmieniło. Po drodze co prawda znalazł się chętny inwestor – był nim kontrowersyjny biznesmen Krzysztof K., który podobno w 2012 r. już przygotowywał projekt przebudowy poznańskiej synagogi. Z kolei w 2017 roku zaczęto mówić, że w budynku powstanie hotel sieci Hilton i te plotki były o tyle uzasadnione, że firma wystąpiła o zgodę na przebudowę obiektu – ale znów na planach się skończyło.

Przeciwko otwarciu hotelu w synagodze protestowało wielu żydów, nie tylko z Poznania. Grażyna Banaszkiewicz, poznańska dziennikarka i reżyser żydowskiego pochodzenia, przygotowała nawet petycję, która złożyła w gminie żydowskiej, a w której protestuje przeciwko zamianie miejsca kultu na hotel, także dlatego, że kilkanaście lat temu budynek ponownie konsekrowano i to byłoby świętokradztwo. Petycję podpisało 100 osób.

Jednak 14 listopada Radio Poznań poinformowało o sprzedaży obiektu. Alicja Kobus tłumaczyła, że powodem był fatalny stan techniczny obiektu. Remont budynku na tym etapie przekraczał możliwości finansowe gminy i to, co byłaby w stanie zebrać od sponsorów. Sprzedaż była jedynym wyjściem, żeby budynek się nie zawalił. Jednak nabywca obiecał przygotowanie pomieszczeń dla Muzeum Żydów Poznania i Wielkopolski w budynku.

Kto jest nowym właścicielem synagogi? Tego Alicja Kobus nie chciała zdradzić. Wiadomo jedynie, że to duża firma i że jest z Poznania. Dlaczego jednak nabywcę budynku istotnego dla historii i architektury Poznania otacza się taką tajemnicą? Być może także z powodu protestów w środowisku Żydów. Grażyna Banaszkiewicz nie była jedyną osobą, którą oburzał zamiar przekształcenia świątyni na hotel.

Radio Poznań, el

Daj znać innym

Dodaj komentarz

avatar