Czarnobyl J. Wierzbicki fot. CK Zamek

Poznań: “Czarnobyl” i “inHuman”, czyli dwie wystawy w CK Zamek

Zdjęcia Jerzego Wierzbickiego – “Czarnobyl” i Pawła Bogumiła “inHuman” – będzie można obejrzeć w marcu w przestrzeniach Centrum Kultury Zamek.

CZARNOBYL – Jerzy Wierzbicki
9–28.03.2021
Hol Wielki, wstęp wolny

Fotografie z cyklu „Czarnobyl” powstały w październiku 2015 roku. Projekt ten jest efektem kilku dni, które Jerzy Wierzbicki spędził w zamkniętej strefie wokół elektrowni atomowej w Czarnobylu na Ukrainie wraz z dwoma byłymi pracownikami elektrowni jądrowej. Większość fotografii powstała w opuszczonym mieście Prypeć oraz w okolicznych wioskach. Pokazuje zdewastowane post-sowieckie pozostałości w zrujnowanej i budzącej grozę industrialnej strefie jaka powstała wokół kompleksu nuklearnego w Czarnobylu. Trzydzieści pięć lat po eksplozji czwartego reaktora wokół elektrowni jądrowej nadal istnieje strefa zamknięta, która rozciąga się w promieniu 30 km.

Jak wspomina Wierzbicki: „Pobyt w tym dziwnym miejscu wywołał u mnie dwie refleksje. Ułomność ludzkiej pychy w próbach opanowania świata przyrody oraz potęga tej ostatniej, która na terenie zamkniętej strefy, wbrew obiegowej opinii oraz faktycznie podwyższonego promieniowania, odradza się fantastycznie. Czuć tam wciąż, mimo upływu lat i postępującej dewastacji, absurdalność komunistycznego systemu i jego dehumanizujący charakter”.

Fotografie z cyklu „Czarnobyl” były prezentowane m.in. w BBC news w 2016 roku z okazji 30. rocznicy katastrofy czarnobylskiej.

inHUMAN – Paweł Bogumił
12.03.–25.04.2021
Galeria Fotografii pf, bilety: 5 zł (wstęp także z biletem na zwiedzanie Zachodniego Skrzydła)

Cykl fotograficzny Pawła Bogumiła „inHUMAN” powstał w kilkunastu europejskich ogrodach zoologicznych i jest serią osobliwych portretów różnych gatunków małp. Nie byłoby może w tym nic niezwykłego, fotografia przyrodnicza jest dziś niezwykle popularna, gdyby nie sposób,w jaki artysta zdecydował się przedstawić swoich bohaterów. Koncentrując się na wnikliwej i długotrwałej obserwacji stanów emocjonalnych małp, Bogumił wydobywa w swoich fotografiach zaskakującą grę podobieństw, prowokując nas, widzów, do konfrontacji. Stawia otwarte pytanie o to, co właściwie jest prawdą tych portretów: „Człowieczeństwo? Zwierzęcość? Zniewolenie? Obopólna fascynacja? Szczerość? Kohabitacja? Najgłębsze porozumienie na poziomie emocji? Odraza spleciona z ciekawością?”, jak zauważa Agata Czarnecka w tekście „W poszukiwaniu ciemnego lustra”. Rozstrzygnięcia nie są tutaj oczywiste, a niejednoznaczność odbioru wciąga widza w splot pytań dotykających zagadnień istoty ludzkiej natury, antropocentrycznej dominacji człowieka oraz naszego miejsca i naszej roli jako nierozerwalnej części świata natury.

Pełne uważności studium stanów emocjonalnych połączone z grą historyczno-artystycznymi konwencjami ikonograficznymi, np. nawiązanie do rozpoznawalnej pozy „Myśliciela” Auguste’a Rodina wydobywa ze sportretowanych ssaków naczelnych ich ludzką istotę dotykającą w rzeczywistości naszej „zwierzęcości”. Jak mówi w rozmowie z Wojtkiem Wieteską Paweł Bogumił:

„Chciałbym, aby mój projekt sprowokował widza do eksperymentu myślowego, polegającego na konfrontacji prezentowanych przeze mnie zdjęć z naszym indywidualnym wyobrażeniem źródła człowieczeństwa. Być może czytelne obrazy emocji małp są tylko nadinterpretacją i w efekcie to, co widzimy, jest zwykłym grymasem, za którym nie stoi żaden głębszy proces. (…) Nie zmienia to faktu, że warto byłoby zastanowić się nad naszym pochodzeniem i pozycją, jaką zajmujemy w świecie. Obok nas żyją tu inne istoty o skomplikowanej emocjonalnej naturze. Warto o tym pamiętać”.

CK Zamek

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze