pętla przy Budziszyńskiej fot. K. Lesińska MPK Poznań

Poznań: Co powstanie na dawnej pętli na Budziszyńskiej?

W 2011 roku opuściły to miejsce tramwaje, a teraz dawne tory odstawcze i prowizoryczna zajezdnia przy ulicy Budziszyńskiej idą na sprzedaż. Co tam będzie mogło powstać?

Zajezdnia, a właściwie tory odstawcze – jest ich tu aż 14 – z kanałem przeglądowym zostały oddane do eksploatacji 15 sierpnia 1985. Poznańskie tramwaje nie mieściły się w istniejących wówczas zajezdniach, te „parkujące” na ulicach były dewastowane, więc miasto chciało wybudować nową zajezdnie. Ale ponieważ nie było na to dość pieniędzy – skończyło się, jak to często w Polsce – na prowizorce, która przetrwała lata. Zamiast klasycznej zajezdni miasto wybudowało po prostu tory odstawcze, ogrodziło je, a z czasem dodało prowizoryczny budynek podręcznego warsztatu, pomieszczenie socjalne i dyspozytornię.

Budziszyńska nie była może specjalnie intensywnie użytkowaną zajezdnią, ale okazywała się niezastąpiona za każdym razem, gdy miasto zaczynało remont zajezdni albo trasy tramwajowej. Gdy remontowano tory na Starołękę – tramwaje stacjonowały na „Budziszynie”, podobnie było nieco wcześniej, pod koniec lat 90’tych, podczas remontu zajezdni przy Głogowskiej. Przez cały czas zajezdnia była miejscem postoju dla wagonów wycofanych czasowo z eksploatacji, stały tam także różne tramwaje techniczne (np. pługi odśnieżne), a jeszcze w 2011 roku to właśnie tutaj przeprowadzono część tramwajów zajezdni przy ul. Gajowej, która działała do końca 2010 roku.

W 2012 roku zaczęło się mówić o sprzedaży tego terenu, gdy MPK je opuściło 4 listopada 2012. Z czasem przekazało je miastu w zamian za zajezdnię na Franowie, co nie nastąpiło tak od razu, bo procedury związane z przekazaniem terenów trwała… kilka lat. Ale od początku miasto planowało sprzedaż tego terenu. Zgodnie z zapisami w mpzp teren jest przeznaczony pod zabudowę mieszkaniową wielorodzinną lub zabudowę usługową oraz ciągi komunikacyjne.

Minęło jednak już ponad 10 lat, a na Budziszyńskiej nadal nic się nie dzieje. Dlaczego? Wyjaśnił to portal transport-publiczny.pl – okazało się, że mimo upływu takiego czasu teren nadal jeszcze nie został przygotowany do sprzedaży. Gdy to nastąpi – wówczas teren zostanie wystawiony na sprzedaż.