Poznań: Co łączy Zakład Karny w Koziegłowach z… Lechem Poznań?

Powiązania między tymi dwoma jednostkami właśnie bada poznańska prokuratura. Po zatrzymaniu szefa ochrony Kolejorza przez CBA to kolejny prawny problem dla klubu.

Okazało się, że – jak informuje “Głos Wielkopolski” – obie sprawy są ze sobą powiązane. Henryk S. i adwokat Agnieszka P. mają postawione zarzuty płatnej protekcji, a konkretnie “załatwiania” wyjścia na wolność osobom przebywającym w areszcie – jak informowaliśmy. I tu pojawił się wątek Zakładu Karnego w Koziegłowach, którego pensjonariusze pracowali na stadionie. Śledczy badają, którzy więźniowie przyjeżdżali na stadion do pracy i czy osoby pojawiające się na trybunie dla VIP-ów miały z tym jakiś związek.

Cała sprawa wyszła na jaw dzięki nagraniom rozmów z Agnieszką P. przez rodzinę więźnia, który chciał wcześniej wyjść na wolność. Ostatecznie udało mu się to za drugim razem, ale wątek kontaktów z Zakładem Karnym w Koziegłowach pojawił się jako dodatkowy i wart zbadania. Śledczy przesłuchali tak zarząd klubu, jak spółki Marcelin Management, by poznać szczegóły współpracy i dowiedzieć się, na jakich zasadach więźniowie byli kierowani do pracy na stadionie i czy nie kryły się za tym nielegalne powiązania z klubem. Prowadzących dochodzenie interesowało też, czy przedstawiciele więziennictwa nie pojawiali się na trybunie dla VIP-ów na stadionie. Jak dotąd nikomu nie postawiono zarzutów – ale śledztwo w tej sprawie trwa.

el

Dodaj komentarz

avatar