Łazarz Sniadeckich

Poznań: Co będzie na Śniadeckich? Kultura czy… parking?

Rada Osiedla Św. Łazarz wolałaby w tym miejscu Otwartą Strefę Kultury. Palmiarnia Poznańska – parking, choć nie ma pieniędzy na to, by go zbudować i utrzymać. Decyzję, co zrobić z opuszczonym pawilonem na Śniadeckich, podejmą władze miasta.

Podczas ostatniej sesji 16 stycznia łazarscy radni zawnioskowali o wyrażenie zgody przez miasto na wynajem pawilonu przy ul. Śniadeckich (obok dawnego browaru) dla Łazarz – Otwarta Strefa Kultury. Budynki stoją puste, a Otwartej Strefie Kultury przydałaby się nowa siedziba. Lokal przy Głogowskiej już nie wystarcza na wszystkie akcje i inicjatywy. No i twórcy Otwartej Strefy Kultury już pokazali, co potrafią zrobić nawet nie mając wiele miejsca i wiele środków – wystarczy przypomnieć Ogród Łazarz, działania na skwerze Eki z Małeki, Inkubator Kultury Pireus, Pix.House, Kolektyw Kąpielisko i wiele, wiele innych.

Wszystkie zmieniły Łazarz w lepsze, ciekawsze i bardziej przyjazne miejsce. Trzeba przyznać, że twórcy OSK dotrzymali swojej deklaracji: “Naszym głównym celem jest tworzenie na terenie poznańskiego Łazarza Otwartej Strefy Kultury – przestrzeni dla aktywności kulturalnych, artystycznych i społecznych. Skupiamy się na współpracy sąsiadujących galerii sztuki, pracowni, organizacji, artystów, rzemieślników oraz towarzyszących im lokalnych przedsiębiorstw, a przede wszystkim tworzących ich ludzi”.

Jednak nie da się ukryć, że okolice ulicy Śniadeckich cierpią też na ogromny deficyt miejsc parkingowych. I tym właśnie kierowali się poznańscy urzędnicy, chcąc wyburzyć dwa budynki na tej działce i przekazać ją Palmiarni Poznańskiej na parking dla autokarów. Bo wiele wycieczek spoza Poznania przyjeżdża specjalnie do palmiarni i nie ma gdzie zaparkować.

Zdaniem radnych burzenie budynków już teraz, jeśli i tak nie ma pieniędzy na budowę parkingu, to marnotrawstwo.
“Uważamy, że do momentu zdobycia środków miasto może wynająć jeden z opuszczonych budynków i uzyskać dodatkowy przychód, dzięki czemu Łazarz zyska nowe miejsce kultury. Dodatkowo nie zgadzamy się na generowanie jeszcze większego ruchu samochodowego na już obciążonej Śniadeckich – działka powinna zostać włączona w teren parku i zagospodarowana zielenią” – piszą łazarscy radni.

Za ich punktem widzenia przemawia też fakt, że jeśli już ktoś koniecznie chce autokarem przyjechać do Palmiarni Poznańskiej, to może przecież podjechać do niej od strony ulicy Matejki, gdzie jest obszerny i zawsze dysponujący wolnymi miejscami parking MTP. I przyzwyczajanie gości do tego, że to właśnie tam powinni parkować, byłoby wskazane także z tego powodu, że w tym miejscu w przyszłości planowana jest budowa parkingu kilkupoziomowego. Nie mówiąc już o tym, że znacznie łatwiej tam wjechać autokarem niż w wąską i krętą Śniadeckich.

Jednak ostateczną decyzję co do losów podejmą władze miasta. A decyzja, czy zrobić w tym miejscu przestrzeń kulturalną czy parking pokaże przy okazji, w którym kierunku tak naprawdę zmierza miasto Poznań.

el

3
Dodaj komentarz

avatar
Stanisław Wilk
Stanisław Wilk

Parking. Parking. I jeszcze jeden parking. Nie, to nie żart, tylko widzę co się wyprawia a będzie jeszcze mniej miejsc parkingowych.