Poznań panorama fot. Sławek Wąchała

Poznań chce od rządu zwrotu kosztów reformy edukacji. Sprawa jest w sądzie

7,5 mln zł – na tyle oszacował część swoich kosztów z powodu konieczności wprowadzenia reformy oświaty minister Zalewskiej poznański urząd miasta. I chce zwrotu tych pieniędzy od skarbu państwa.

Sprawa trafiła do sądu pod koniec marca tego roku. Zdaniem Mariusza Wiśniewskiego, zastępcy prezydenta Poznania, reforma edukacji została narzucona samorządom odgórnie przez rząd, a więc także rząd powinien za nią zapłacić za tę fatalnie przygotowaną reformę. Tymczasem tak się nie stało. Za remonty szkół, by dostosować je do nowych wymogów, musiał zapłacić samorząd, który i tak co roku dokłada do edukacji duże pieniądze, bo subwencja oświatowa, jaką otrzymuje, nie wystarcza nawet na pensje dla nauczycieli.

Już w 2019 roku dziesięć największych miast w Polsce, w tym Poznań, zwróciło się do rządu z przedsądowymi wezwaniami do zapłaty. Swoje straty oszacowały wówczas na ponad 100 mln zł, a były to tylko wydatki poniesione na infrastrukturę i tylko w 2017 roku.

Według samorządowców odmowa zwrotu tych pieniędzy oznacza naruszenie Konstytucji, ponieważ zgodnie z art. 167 to państwo ma obowiązek pokrywania kosztów swoich zadań realizowanych przez samorządy, a takim zadaniem jest edukacja. Zapowiedzieli, że jeśli nie dostaną zwrotu pieniędzy – pójdą do sądu. Poznań jest pierwszym miastem, które złożyło taki pozew w marcu tego roku. Chce odzyskać 7,5 mln zł, bo tyle kosztowały je remonty placówek, bo to najłatwiej udokumentować.

Odzyskanie pieniędzy w sądzie nie będzie łatwe, bo miasto będzie musiało udowodnić, że wydatki, które poniosło z powodu reformy edukacji, były rzeczywiście niezbędne. Jednak Mariusz Wiśniewski jest zdania, że to się uda. Miasto ma nie tylko stosowne dokumenty to potwierdzające, ale także Raport najwyższej Izby Kontroli, który potwierdza, że reforma edukacji była chaotyczne i źle przygotowana. To kolejny argument za tym, by jej kosztów nie ponosiły samorządy.

Jeśli sprawę uda się wygrać – miasto rozważy wnoszenie kolejnych pozwów.