Rogal świętomarciński fot. UMP

Poznań: Certyfikaty dla świętomarcińskich rogali przyznane!

Podziel się!

Jak co roku przed 11 listopada najlepsi poznańscy i wielkopolscy cukiernicy otrzymali certyfikaty, które pozwalają im produkować oryginalne rogale świętomarcińskie. W poniedziałek takie zaświadczenia dostało 104 wytwórców.

– W listopadzie w Poznaniu i okolicach nie liczymy kalorii, za to kosztujemy wspaniałych świętomarcińskich rogali. Te certyfikowane dają pewność, że rogal jest smaczny, jakościowy i tworzony według tradycyjnej receptury – mówi Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania. – Rogal, obok białej kiełbasy, jest jednym z produktów z Wielkopolski objętych unijnym znakiem geograficznym, więc mamy z czego być dumni.

Certyfikat oznacza, że prawdziwy rogal świętomarciński jest wypiekany tylko w Poznaniu i w wyznaczonych powiatach Wielkopolski. Wyróżnia go kształt (ciasto zawijane jest w podkowę) i składniki nadające mu charakterystyczny smak, m.in. ciasto półfrancuskie, biały mak, orzechy, rodzynki, kandyzowane owoce i aromat migdałowy. Waga certyfikowanego rogala powinna mieścić się w przedziale 200-250 gramów.

Certyfikaty przyznawane są na 3 lata, jednak kontrola jakości wyrobów odbywa się częściej. Obecnie w Wielkopolsce działa 104 producentów wytwarzających oryginalnego rogala. A tych wytwórcy zrzeszeni w Cechu Cukierników i Piekarzy w Poznaniu wypieką na Dzień Świętego Marcina około 600 ton, czyli blisko 3 mln sztuk.

Reklama

Tradycja wypieku rogali świętomarcińskich sięga 1891 roku. Gdy zbliżał się Dzień Świętego Marcina, ówczesny proboszcz poznańskiej parafii pod wezwaniem św. Marcina, ks. Jan Lewicki, zaapelował do wiernych, aby – wzorem patrona – zrobili coś dla biednych. Józef Melzer, jeden z poznańskich cukierników, odpowiadając na apel proboszcza, upiekł trzy blachy rogali i przyniósł pod kościół. W następnych latach dołączyli do niego inni, aby każdy mógł w ten dzień najeść się do syta. Bogatsi poznaniacy kupowali smakołyk, a biedni otrzymywali go za darmo. Zwyczaj wypieku w 1901 przejęło Stowarzyszenie Cukierników. A po I wojnie światowej do tradycji obdarowywania ubogich powrócił Franciszek Rączyński, natomiast tuż po II wojnie światowej przed zapomnieniem rogala uratował Zygmunt Wasiński.

Certyfikaty przyznawane są od 2008 roku, kiedy to weszło w życie unijne rozporządzenie nadające rogalowi certyfikat “Produktu o Chronionej Nazwie Pochodzenia w Unii Europejskiej”. Rogal tym samym trafił na prestiżową listę regionalnych specjałów, które powstają z lokalnych surowców, według oryginalnych przepisów i zgodnie z ekologią.

Tutaj znajduje się lista certyfikowanych cukierni i piekarni. 

UMP, el

Reklama

Podziel się!

Dodaj komentarz

avatar