rowery nad Rusałką fot. L. Łada

Poznań: Brakuje stojaków dla rowerów. Od… 10 lat!

Może trudno w to uwierzyć, ale w mieście słynącym w Polsce jako Mekka dla rowerzystów brakuje jednego z podstawowych elementów wyposażenia tras rowerowych: stojaków na rowery. I to już od 11 lat!

Poznaniacy doskonale wiedzą, że do rowerowej stolicy Polski Poznaniowi daleko, choć w kraju jesteśmy postrzegani jako miasto z prezydentem wyjątkowo przychylnym rowerom i rowerzystom. Bo choć buduje się nowe drogi, to jednak tak naprawdę o przyjazności miasta świadczy ta dodatkowa infrastruktura. Jak stojaki na przykład. A tych brakuje.

“Nie mogę się nadziwić logice, a raczej brakowi logiki osób, które projektują otoczenie Wartostrady” – napisał do nas pan Maciej, cyklista z 30-letnim stażem, jak napisał. – “W miejscach, gdzie nie ma się po co zatrzymać, bo nie ma ani ładnych widoków, ani daszku od deszczu, stoją cztery czy pięć stojaków rowerowych, z których mało kto korzysta. A tam, gdzie ludzie się chętnie zatrzymują, stojaków jak na lekarstwo. Kto to wymyślił?”.

Pan Maciej podaje przykłady miejsc, w których stojaków brakuje – i wszystkie znajdują się przy tych najbardziej popularnych szlakach rowerowych Poznania: Nad Rusałką, na Szelągu, przy KontenerArt i miejscu grillowym, a także przy amfiteatrze w parku w Starym Korycie Warty. Kłopoty z przypięciem roweru są też nad Maltą, zwłaszcza w okolicach stoku narciarskiego.
“Wszędzie tam ruch rowerowy jest bardzo intensywny, dzieje się też sporo ciekawych wydarzeń, co przyciąga rowerzystów” – pisze pan Maciej. – “Naprawdę tak trudno wpaść na to, że gdy jest więcej rowerzystów, potrzeba też więcej stojaków dla rowerów?”.

A z kolei na dolnym odcinku Wartostrady, między mostami Rocha i Królowej Jadwigi na zachodnim brzegu Warty, są przynajmniej dwa miejsca, w których z zamontowanych stojaków prawie nikt nie korzysta. Zdaniem pana Macieja dlatego, że znajdują się w pełnym słońcu, w pobliżu nie ma drzew, a więc i cienia.

Na brak stojaków rowerowych skarży się nie tylko pan Maciej, ale wielu rowerzystów. W zasadzie można byłoby się z tego tylko cieszyć, bo to dowód, że coraz więcej osób przesiada się na rowery – gdyby nie fakt, że problem istnieje od… 10 lat! W zasadzie to znacznie dłużej, ale w roku 2011 ten temat w poznańskich mediach zaczął się pojawiać znacznie częściej. Portal poznan.naszemiasto.pl odnotował wtedy nawet rekord: 16 rowerów przypiętych do jednego stojaka…

Minęło 10 lat – a problem pozostał, a nawet narasta, bo przecież rowerzystów przybywa. I co gorsza, przy budowie nowych dróg rowerowych nadal obowiązuje zasada montażu stojaków w bardzo dziwnych niekiedy miejscach – i braku ich tam, gdzie naprawdę by się przydały.

 

3 3 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze