Poznań: Brakuje nauczycieli!

Coraz więcej pedagogów jest albo na zwolnieniach – albo na kwarantannie. Niestety, potwierdza to tezę, że szkoły są bardzo dobrym roznosicielem koronawirusa. Dyrektorzy szkół alarmują, że wkrótce nie będzie komu pracować.

Jak informuje “Głos Wielkopolski”, już teraz zdarzają się przypadki, gdy dyrektorzy placówek nie są w stanie zapewnić opieki wszystkim dzieciom, nie mówiąc już o nauce.

W Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 5 dyrektor w ubiegłym tygodniu musiała nawet poprosić rodziców, by przynajmniej niektórzy, jeśli mogą, zostawili dzieci w domu. Pięciu z dziesięciu nauczycieli było na kwarantannie, placówka nie była więc w stanie zapewnić opieki wszystkim przedszkolakom.

Podobne problemy mają szkoły, gdzie wciąż dochodzi do sytuacji, gdy trzeba zmieniać plany lekcji stacjonarnych i zdalnych, bo nie ma komu ich poprowadzić. W gorszej sytuacji paradoksalnie są małe szkoły, gdzie pracuje niewielu nauczycieli – bo tam już jedna osoba na kwarantannie oznacza duży problem. W takiej sytuacji jest Szkoła Podstawowa nr 91 w Poznaniu, gdzie pięciu nauczycieli jest na zwolnieniach lekarskich. Na razie placówka sobie radzi, bo pracujących pedagogów wspierają nauczyciele ze świetlicy, mający stosowne uprawnienia do nauczania wczesnoszkolnego. Ale jeśli jeszcze kilka osób pójdzie na zwolnienia – nie będzie miał kto uczyć.

Nauczyciele zwracają uwagę, że dzieci bardzo często przechodzą covid-19 bezobjawowo, co jednak nie znaczy, że nie mogą zarażać swoich opiekunów – i to właśnie ma miejsce w placówkach szkolnych oraz przedszkolnych. Dlatego personel coraz częściej wędruje na zwolnienia albo na kwarantannę.

Rozwiązaniem byłoby zawieszenie zajęć na czas największych wzrostów zakażeń, czyli do mniej więcej końca listopada, bo do tego czasu, jak uważają naukowcy, zakażeń będzie przybywać. Czy jednak rząd zdecyduje się na takie rozwiązanie? Dowiemy się zapewne z dzisiejszego wystąpienia premiera.

el

0 0 votes
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze