Bogdanka wylała

Poznań: Bogdanka znów wylała!

Rzeka kilkakrotnie szersza niż zwykle i ledwie mieszcząca się pod mostem. Tak dziś wygląda Bogdanka po jednej nocy ulewnego deszczu. A dziś znów ma padać.

Ulewny deszcz jest jednym z powodów występowania z brzegów tej niewielkiej na co dzień rzeczki. Kolejnym jest zbyt mała przepustowość kanału pod ulicą Pułaskiego, który po dużym napływie wody nie jest w stanie jej przyjmować na bieżąco.

Przepust liczy sobie ponad sto lat, ale jeszcze kilkadziesiąt lat temu był zupełnie wystarczający. Tylko że wtedy brzegi Bogdanki nie były zabudowane i woda przy większych deszczach miała się gdzie rozlewać. Teraz dolinę rzeki na odcinku wzdłuż parku Wodziczki otacza zabudowa powstała na miejscu dawnych ogrodów i zagajników, która sprawia, że woda zamiast się rozlewać na łąkach – spływa od razu do rzeki.

Poznańskie Inwestycje Miejskie przygotowują obecnie dokumentację techniczną dla budowy nowego kolektora dla rzeki na odcinku od ul. Pułaskiego do Warty.

Na nowy kolektor – oprócz systemu rur – złożą się również komory, urządzenia podczyszczające ścieki deszczowe, kanalizacja kablowa na potrzeby monitoringu oraz wylot do rzeki Warty. Rurociąg o długości prawie 1500 m i średnicy 2,4 m będzie przebiegał od zbiornika retencyjnego Bogdanki przy ul. Pułaskiego wzdłuż ul. Przepadek, przez tereny zielone przewidziane pod usługi sportowe, a dalej w pasie al. Armii Poznań do skrzyżowania ul. Szelągowskiej i ul. Garbary z wylotem do Warty.

Jednak termin zakończenia tylko prac projektowych to listopad tego roku – a dopiero wtedy będzie można zacząć myśleć o samej inwestycji. O ile, oczywiście, będą na nią pieniądze, bo z powodu koronawirusa i mniejszych wpływów do budżetu może z tym być różnie.

el

1
Dodaj komentarz

avatar
Paweł
Paweł

Miasto, na okazję takich inwestycji, powinno wprowadzić i ogłaszać parametr informujący o tym o ile MNIEJ wody ucieknie do Warty i o ile WIĘCEJ wody pozostanie na miejscu.