demonstracja w sprawie Białorusi na Półwiejskiej

Poznań: Biało ubrani poznaniacy wspierali Białorusinów

Demonstracja rozpoczęła się od wysłuchania pieśni “Ten kraj”, jednej z najważniejszych pieśni białoruskiej opozycji. A potem wszyscy uczestnicy – kilkaset osób – utworzyli żywy łańcuch przez całą Półwiejską, by pokazać, że wspierają Białoruś.

Ten rodzaj protestu zapoczątkowały kobiety z Mińska, które stanęły ubrane na biało i z kwiatami przed Rynkiem Komarowskim w Mińsku. Akcja została błyskawicznie podchwycona na całym świecie – dziś odbyła się w Poznaniu. Przyszło kilkaset osób, a żywy łańcuch sięgał od Starego Marycha aż za Kwiatową.

– Zdecydowałam się wziąć udział, bo jestem Białorusinką i bardzo się martwię, co się dzieje w moim kraju – mówi Wiktoria, stojąca z pięknym bukietem białych i czerwonych goździków. – Mam tam rodzinę, mam przyjaciół i chciałam po prostu zrobić chociażby coś. A to jest to, co mogę zrobić: brać udział w akacjach solidarności tu w Polsce. Bo nie może być przemocy, zwłaszcza w centrum Europy nie ma na to miejsca. A przynajmniej nie powinno być.

Szymon Bojdo, kolejny uczestnik tworzący żywy łańcuch, także jest zdania, że przemoc w środku Europy nie powinna mieć miejsca.
– Mam wielu przyjaciół Białorusinów, to wspaniali, spokojni ludzie – mówi. – Chciałem okazać im wsparcie, bo w takiej sytuacji każde wsparcie jest bardzo ważne.

W demonstracji brali udział także radni miejscy. Ubrane na biało wspierały Białorusinów radna miejska Anna Wilczewska i radna osiedla Jeżyce Justyna Kuberka. Nieco dalej stał radny Paweł Sowa, który przyszedł tu dla swoich przyjaciół, których ma na Białorusi. Choć wielu z nich mieszka teraz za granicą.
– Jeśli chodzi o to, co się dzieje, jestem pod wrażeniem, jak oni pięknie protestują, jaką klasę mają, to jest niesamowite – opowiada. – Jestem tu po to, by pokazać, że nie jest mi to obojętne, co się dzieje z sąsiadami. Oni zasługują na pełnię wszelkich praw, to świetni ludzie i trzymam kciuki, by się wszystko udało i pozbyli się tego obrzydliwego systemu dyktatury.

Łańcuch ubranych na biało ludzi ciągnął się od Starego Marycha aż za Kwiatową. Wielu miało transparenty, inni kwiaty, a jeszcze inni białoruskie flagi. To był piękny i wzruszający widok – że aż tylu poznaniaków wspiera walkę Białorusinów o to, by sami mogli rządzić swoim krajem i trzyma kciuki za to, żeby im się to udało.

Lilia Łada

Dodaj komentarz

avatar