Poznań: Będzie protest maszynistów Kolei Wielkopolskich. Co na to marszałek?

Drużyny trakcyjne Kolei Wielkopolskich zapowiedziały strajk, prawdopodobnie w listopadzie. Kto w takim razie będzie prowadził pociągi? Wicemarszałek uważa, że maszynistów da się zastąpić.

O planowanym proteście drużyn trakcyjnych napisaliśmy 17 października. Maszyniści chcą w ten sposób wywalczyć takie same płace na tych samych stanowiskach. “Nie zgadzamy się na to aby nowo przyjęte osoby z innych spółek, zarabiały od 600 do 900 zł więcej od nas, maszynistów, którzy budowali tę spółkę od zera” – piszą na swoim profilu na FB inicjatorzy strajku.

Zapytaliśmy o opinię na ten temat rzeczniczkę prasową marszałka Wielkopolski – właścicielem Kolei Wielkopolskich jest bowiem województwo wielkopolskie. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi, zapewne dlatego, że urząd nie ma informacji o planowanym strajku. Wicemarszałek Wojciech Jankowiak, który jest odpowiedzialny za transport kolejowy w regionie, dowiedział się o proteście z… profilu facebookowego organizatorów strajku.

Jak to możliwe, wyjaśnił “Głosowi Wielkopolskiemu” Piotr Senk, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Spółki Koleje Wielkopolskie. Strajk jest inicjatywą oddolną, którą spontanicznie podjęli sami pracownicy i ogłosili na FB. Związek zawodowy jedynie się do niej przyłączył i popiera akcję w całej rozciągłości.

Zdaniem związkowców sprawa jest poważna: chodzi tu nie tylko o zarobki, ale też o to, że maszynistów jest za mało. Samorząd Wielkopolski kupuje nowe pociągi, a brakuje ludzi do ich obsługi. Oczywiście ci, którzy są, mogą brać nadgodziny i tak się też dzieje, ale nie można brać nadgodzin w nieskończoność. Pozytywnie na morale pracowników nie wpływa też fakt, że samorząd szuka pracowników – i oferuje im znacznie wyższe płace oraz korzystniejsze warunki pracy, niż mają obecni pracownicy. Trudno wymagać, żeby obecnym pracownikom to się podobało, zwłaszcza że różnice w wynagrodzeniach sięgają kilkuset złotych.

Związkowcy zamierzają też wystąpić do Państwowej Inspekcji Pracy, by przeprowadziła kontrolę wynagrodzeń pod kątem ewentualnego nierównego traktowania pracowników i dyskryminacji płacowej.

Marszałek Wojciech Jankowiak powiedział “Głosowi Wielkopolskiemu” że na czas protestu strajkujących maszynistów zastąpią inni. Skąd się wezmą, skoro już teraz jest problem, by znaleźć ludzi do pracy w Kolejach Wielkopolskich. To między innymi dlatego firma oferuje wyższe wynagrodzenie nowym pracownikom. Jednak oficjalnych rozmów samorząd nie prowadzi, o podwyżkach wynagrodzeń także, bo nie dostał od maszynistów żadnych oficjalnych informacji na temat strajku.

Głos Wielkopolski, el

Dodaj komentarz

avatar