Bernardyny - projekt BKPiR UMP fot. ROSM

Poznań: Będą zmiany na placu Bernardyńskim. I to wkrótce!

Rada Osiedla Stare Miasto przyjęła uchwałę pozytywnie opiniującą projekt doraźnej rewitalizacji placu Bernardyńskiego, przygotowany przez urząd miasta. Większe prace są planowane za dwa lata, ale doraźne działania rozpoczną się już wkrótce.

Staromiejskie rynki wymagają pilnych działań zmierzających do uporządkowania przestrzeni – co do tego nie ma wątpliwości chyba nikt, kto choć raz był na placu Wielkopolskim czy Bernardyńskim. Tego zresztą oczekują poznaniacy, co dobitnie wykazały badania dotyczące oczekiwań różnych grup użytkowników w stosunku do przestrzeni staromiejskich rynków.

Jednak zmiany nie oznaczają rezygnacji z funkcji handlowej – wprost przeciwnie. W opinii ankietowanych staromiejskie place targowe, w tym rynek Bernardyński, powinny funkcjonować jako typowe miejskie rynki z funkcją handlową: świeżą żywością, warzywami i owocami, alternatywa dla marketów z konkurencyjnymi cenami, ale przede wszystkim wyjątkową sąsiedzką atmosferę, docenianą przez klientów i turystów.

Jednak klienci chcą też gruntownej modernizacji placów, poprawienia estetyki, wyglądu straganów – musiałyby zniknąć paskudne foliowe daszki i reklamy, nie mówiąc już o samych straganach, którym przydałby się co najmniej remont. Poznaniacy uważają też, że powinny powstać na rynkach miejsca wypoczynku z zielenią i ławkami, a także z małą gastronomią. A w dni wolne od handlu, soboty i niedziele, rynki powinny oferować inne atrakcje: na przykład giełdy okolicznościowe lub targi tematyczne.

– Bardzo często wskazywano na konieczność wyznaczenia managera – gospodarza takiego placu – odpowiedzialnego nie tylko za jakość przestrzeni, ale za program obywających się tam wydarzeń – mówi Lidia Koralewska, radna i zastępczyni przewodniczącej Osiedla Stare Miasto. – Rada wnioskowała także o zwiększenie działań społecznych w stosunku do osób bezdomnych koczujących na rynku i w jego okolicach, a obserwujemy tu często postać skrajną: spanie na ławkach osób obnażonych, oklejonych ekskrementami
– Działaniom naprawczym powinna towarzyszyć wspierana przez magistrat promocja w zakresie m.in. organizacji wydarzeń i tworzenia mody na rynek. Warto też zaplanować monitoring i oświetlenie pozwalające na dłuższe funkcjonowanie tej przestrzeni – dodaje radny Tomasz Dworek, wiceprzewodniczący Rady Osiedla Stare Miasto. I dodaje, że przy tworzeniu takich miejsc warto skorzystać ze sprawdzonych wzorów w kraju, a zwłaszcza za granicą, tam, gdzie takie targi funkcjonują z sukcesem, zwłaszcza w czasie weekendu.

– Rynek Bernardyński to przede wszystkim przestrzeń społeczno-handlowa, rozumiana także jako miejsce pracy – podsumowuje Andrzej Rataj, radny miejski i przewodniczący Rady Osiedla Stare Miasto. Wszelkie zmiany należy realizować w porozumieniu lokalną społecznością, w tym ze Stowarzyszeniem Kupców, wspierając ich w zakresie strategii handlowej ukierunkowanej na rozszerzenie asortymentu i poprawy estetyki. Liczymy, że po wielu latach uda się zrewaloryzować i zrewitalizować plac Bernardyński, bo już najwyższy czas na to.

Magistrat planuje większe prace za dwa lata, ale, jak uważają staromiejscy radni, doraźne działania powinny się rozpocząć jak najszybciej. Na pewno będą dobrym testem sprawdzającym użyteczność zaplanowanych rozwiązań.

Źródło: ROSM

0 0 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze