Poznań: Będą dodatkowe ułatwienia dla filmowców. Żeby kręcili filmy w Poznaniu

Ma być łatwiej i… taniej, bo tylko 10 groszy za metra kwadratowy zajętego pasa drogowego w ciągu dnia. Tym władze miasta chcą przyciągnąć do Poznania filmowców. „Nasi przedsiębiorcy będą mogli z tego skorzystać” – wyjaśnia radny Grzegorz Jura, pomysłodawca akcji.

Radny przygotował już projekt uchwały, w której Poznań zainteresowanym filmowcom proponuje znacznie niższą stawkę za zajęcie pasa drogowego niż takie miasta jak Warszawa czy Kraków.
– Obecnie każdy, kto chce kręcić film czy reklamę, musi zapłacić 8 zł za zajęcie metra kwadratowego pasa drogowego dziennie – wyjaśnia radny Jura. – My w projekcie uchwały proponujemy 10 gr dziennie i przebijamy tym samym stawki Warszawy i Krakowa.

Ułatwienie życia filmowcom i zaproszenie ich do Poznania może się miastu bardzo opłacić. I nie chodzi tu tylko o promocję stolicy Wielkopolski w filmie czy serialu. Obecność ekipy filmowej oznacza konkretne korzyści dla lokalnych przedsiębiorców, jak to wykazała w swojej analizie wsparcia branży filmowej w 2018 roku firma Price Waterhouse Coopers.
– W koszyku wsparcia jest 14 kategorii, z których branża filmowa korzysta na miejscu – mówi radny. – Oprócz angażowania artystów, statystów, dźwiękowców są tam też takie kategorie jak gastronomia, hotelarstwo czy usługi komunalne. Nasi przedsiębiorcy będą mogli z tego skorzystać.

Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania i zapalony propagator uroków miasta jeszcze z czasów, gdy był radnym i przewodniczącym Komisji Rewitalizacji RMP, wspiera pomysł całym sercem.
– Mamy niedosyt produkcji filmowych w mieście – przyznaje. – A przecież Poznań ma piękne plenery filmowe.

Kto nie wierzy, może się przekonać odwiedzając Poznań Film Commission, które pomaga filmowcom chcących kręcić swoje dzieła w stolicy Wielkopolski i dysponuje przepięknym katalogiem poznańskich plenerów. Pomoc okazuje także Poznańska Lokalna Organizacja Turystyczna, jak choćby przy filmie „Tarapaty 2”, który był kręcony w Poznaniu. Z ich punktu widzenia to doskonała turystyczna promocja miasta, jak zauważył Mariusz Wiśniewski.

– W ten sposób chcemy też dodatkowo kreować zachętę do odwiedzin naszego miasta przez turystów – mówi. – Bo w dłuższej perspektywie to także turyści, którzy napływają do miasta w ślad za bohaterami swoich filmów czy seriali. Ale to też pomoc dla branży filmowej w niełatwych dla niej czasach. Mam nadzieję, że ta preferencyjna stawka pozwoli na realizację więcej filmów i seriali w stolicy Wielkopolski.