Wybory 2020 głosowanie lokal wyborczy fot. Sławek Wąchała

Poznań: Bardzo długie kolejki do lokali wyborczych! Poznaniacy się skarżą

Od kwadransa do nawet godziny – tyle musieli czekać poznaniacy przed niektórymi lokalami wyborczymi. Sędzia Krzysztof Józefowicz, Komisarz Wyborczy w Poznaniu, już dostał skargi w sprawie długości kolejek, jednak – niestety – nic z tym nie da się zrobić.

Pierwszym powodem kolejek jest koronawirus. Z powodu pandemii liczba osób obecnych w lokalu jest ściśle ograniczona, każdy wyborca musi mieć dodatkowo czas na dezynfekcję, a komisja – na sprawdzenie, czy wyborca oprócz dowodu osobistego ma też maseczkę. To wszystko sprawia, że głosowanie trwa dłużej niż normalnie. A ponieważ podczas tych wyborów mamy też do czynienia z większą frekwencją – przed lokalami wyborczymi tworzą się kolejki. Zwłaszcza przed tymi mniejszymi.

Z informacji od naszych Użytkowników wynika, że kłopoty z kolejkami są głównie na dużych osiedlach, gdzie w jednym lokalu wyborczym głosuje wiele osób: na Winogradach, Ratajach i Piątkowie. Dodatkowym problemem jest też to, że wyborcy napływają falami: na przykład po wyjściu z kościoła albo przed pójściem z wizytą przed lokalem ustawia się kolejka kilkudziesięciu osób i wszyscy chcą zagłosować od razu. Nie wszyscy też szefowie komisji potrafią w takich sytuacjach tak zorganizować pracę, by szło to sprawnie i szybko.

Drugim powodem jest duża frekwencja. Znacznie więcej osób poszło do wyborów, jeśli się porówna dane z godziny 12.00 z lokali wyborczych z dziś i z wyborów parlamentarnych w 2019 roku. Duża liczba chętnych także jest powodem dłuższych kolejek.

Pocieszmy się jednak, że do godziny 21.00, kiedy lokale zostaną zamknięte, jest jeszcze sporo czasu i na pewno każdy zdąży zagłosować.

el