fot. Karolina Adamska

Poznań: Atak na Piątkowie. Dwie dziewczyny pobite

Kamila i jej dziewczyna Julia zostały pobite we własnym mieszkaniu na Piątkowie przez własnych sąsiadów. Powodem była tęczowa flaga, którą wywiesiły na balkonie.

Obie dziewczyny już od dłuższego czasu miały problemy z sąsiadami: zniszczono ich ubiegłoroczne dekoracje świąteczne, pojemnik na rowery był zasypywany śmieciami, a potem zaczęło sie wydzwanianie domofonem. gdy odbierały – nikt się nie odzywał. Kamila, przekonana, że to jakaś awaria, zgłosiła problem ochronie budynku, ale dowiedziała się, że to nie awaria, że to jeden z sąsiadów do nich wydzwania.

Dziewczyny postanowiły zainstalować nad drzwiami kamerę i tak zrobiły na początku grudnia. Ale zaraz po tym, 6 grudnia, przed ich drzwiami urządziła awanturę trójka sąsiadów. Zażądali zdjęcia kamery, na co Kamila odpowiedziała, że kamera zostanie z powodu niszczenia ich mienia – i zaczęła się awantura. Sąsiedzi podczas niej wspomnieli o „tęczowej szmacie” – mieli na myśli tęczową flagę z balkonu. Wtedy dziewczyny zorientowały się, że chodzi o ich orientację i że to atak na tle homofobicznym.

Po wyzwiskach zaczęło się szarpanie, ale Kamila niewiele z niego pamięta, bo straciła przytomność. Obrażenia twarzy wskazują, że albo ktoś ją uderzył, albo rzucił nią o ziemię. Julia próbowała ją obronić gazem pieprzowym, ale sąsiedzi wyrwali jej ten gaz i psiknęli prosto na Kamilę. Gdyby nie to, że Julia wezwała policję, a na korytarz wyszła i zareagowała inna sąsiadka, nie wiadomo, jak skończyłaby się ta cała historia.

Dziewczyny złożyły zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury, powiadomiły też policję, ale nie mają wielkich złudzeń co do efektów swoich starań: atak homofoniczny nadal nie figuruje w polskim kodeksie karnym. Na razie obie boją się siedzieć w domu i boją się zasnąć, bo cały czas mają przed oczami tę sytuację.

Źródło: Gazeta Wyborcza fot. archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

3 4 votes
Oceń artykuł

2 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze