Poznań. Afera parkingowa – urzędnicy z ZDM uniewinnieni. Bo na przestępstwie skorzystał Skarb Państwa

Sąd Okręgowy uniewinnił sześciu byłych pracowników Zarządu Dróg Miejskich oskarżonych o dokonanie fałszerstw przy budowie policyjnych parkingów. Zdaniem sądu znacznie bardziej niepokojący jest fakt, że trzeba się chwytać takich sposobów, by pomóc policji.

Cała sprawa rozpoczęła się w 2010 roku. Wtedy to Krzysztof Jarosz, wielkopolski komendant policji, zwrócił się z prośbą do Zarządu Dróg Miejskich w Poznaniu o pomoc w remoncie policyjnych parkingów:” jednego przy komendzie miejskiej policji, drugiego przy wojewódzkiej. Były w fatalnym stanie, a policja na remont nie miała pieniędzy. Ponieważ współpraca między miastem a policją zazwyczaj układała się dobrze i władze Poznania nie raz wspomogły finansowo czy sprzętowo policję – także i tym razem komendant poprosił o pomoc. A jako że chodziło o parkingi – zwrócił się do ZDM.

Ówczesny dyrektor ZDM i jego zastępca obiecali pomoc i faktycznie jej udzielili remontując policyjne parkingi. Kosztowało to około 700 tys. zł. Skąd wzięli na to pieniądze? Ano z kasy miasta. Zawyżyli koszty niektórych prac wykonywanych dla miasta i w ten sposób “uskładali” potrzebne pieniądze. Wszystko oczywiście odbywało się bez informowania o tym kogokolwiek z władz miasta. Jak tłumaczyli się później szefowie ZDM – nie było na to czasu, żeby wystąpić oficjalnie o wparcie policji poprzez złożenie wniosku, który następnie musiałby być przegłosowany przez radnych.

Wszystko załatwiono więc po cichu, parkingi wyremontowano – ale sprawa się wydała podczas rutynowej kontroli dokumentów policji. Biuro Sprawa Wewnętrznych zainteresowało się faktem, że nowiutkie parkingi są, a o kosztach i wykonaniu prac w dokumentach nie ma ani słowa. Gdy wyszło na jaw, że stoją za tym szefowie Zarządu Dróg Miejskich – sprawę przejęło Centralne Biuro Antykorupcyjne. W 2014 roku w Urzędzie Miasta Poznania zarządzono kontrolę i rozpoczęto śledztwo, które poprowadziła prokuratura w Szczecinie.

W lutym tego roku zapadł wyrok: sąd rejonowy w Poznaniu uznał, że urzędnicy są winni. Trzech z nich: Jacek Sz. i Kazimierz S. oraz Florian K., w śledztwie przyznało się do winy. Twierdzili, że owszem, złamali procedury, zapłacili za inwestycję z miejskich pieniędzy, ale zrobili to po to, by policja miała parkingi. Później wycofali się z tych zeznań twierdząc, że wcale nie są winni, a przyznanie się zasugerowali im funkcjonariusze CBA. Sześciu z ośmiu oskarżonych zostało skazanych na wyroki więzienia w zawieszeniu. Sąd uznał, że ich wyjaśnienia oraz argument, że robili to “dla dobra sprawy” są nieprzekonujące.

Jednak w sprawie została wniesiona apelacja do Sądu Okręgowego w Poznaniu – i właśnie zapadł w niej wyrok. Jak informuje “Głos Wielkopolski”, sąd uniewinnił wszystkich oskarżonych. Uzasadniając wyrok sędzia Piotr Michalski stwierdził, że prokuratura poszła po najmniejszej linii oporu i zabrakło jej precyzji w wykazaniu, na czym dokładnie polegało przestępstwo i o co konkretnie są oskarżeni domniemani sprawcy. Skoro zarzuca się im fałszerstwo – to trzeba doprecyzować, na czym ono miało polegać, które dokumenty były fałszywe i kto zlecił przygotowanie tych fałszywych dokumentów. Tymczasem tego wszystkiego w akcie oskarżenia zabrakło. Trudno tu brać pod uwagę zeznania samych oskarżonych, ponieważ się z nich wycofali, a mieli do tego prawo.

Sędzia zwrócił też uwagę, że sprawa jest zdecydowanie nietypowa – pierwszy raz zdarza mu się prowadzić sprawę o przestępstwo, z którego skorzystał… Skarb Państwa. Policja dzięki działaniu niezgodnemu z prawem ma nowe parkingi, co jest z pewnością pozytywne. Martwić zaś bardziej powinien fakt, że chcąc wybudować policyjne parkingi trzeba się uciekać do takich wybiegów…

Głos Wielkopolski, el

8
Dodaj komentarz

avatar
Kuba Gorączkowski
Kuba Gorączkowski

Wolne sądy ! Konstucja! Widać w Poznaniu układ nadal działa .

Jerzy Wróbel
Jerzy Wróbel

Martwi fakt, że w “tym Poznaniu” takie praktyki nazywane są koniecznością !!! , a słyszy się o takich ukladach, jako o powszechnej praktyce.
Można się tylko domyślać, że wskazane w artykule korzyści wyłącznie skarbu państwa, nie są wyłącznymi korzyściami z przestępstwa kreatywnej księgowości.

Jerzy Wróbel
Jerzy Wróbel

Jak mówił klasyk :
Wszyscy WON !

A.
A.

“Iść po linii najmniejszego oporu”, nie “po najmniejszej linii oporu”.