płonacy wiatrak fot. OSP KSRG Bukowiec

Około godziny 13.00 doszło do pożaru jednego z wiatraków elektrowni wiatrowej w Przyłęku pod Nowym Tomyślem. Ogień zauważono na bardzo dużej wysokości. „Cała gondola w ogniu” – podsumowali nowotomyscy strażacy.

Jak poinformował kpt. Damian Żukrowski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Tomyślu, strażacy mieli problem, by dostać się do zarzewia ognia – drabina, którą ma na wyposażeniu straż pożarna z Nowego Tomyśla, nie sięga tak wysoko, ale nawet gdyby sięgała, jej rozstawienie nie byłoby możliwe ze względu na wiejący bardzo silny wiatr. Strażacy mogliby poprosić o wsparcie straż pożarną z Poznania, która dysponuje dużym podnośnikiem, wystarczającym do ugaszenia pożaru wiatraka, ale przy tak silnym wietrze jego również nie da się rozstawić.

Ostatecznie więc strażacy zabezpieczyli otoczenie wiatraka i poczekali, aż ogień się sam wypali. Gdy wygasł, sprawdzili go dla pewności kamerą termowizyjną, by mieć pewność, że ogień nie pojawi się tam ponownie.

Źródło: nowytomysl.naszemiasto.pl, KSRG OSP Bukowiec