Poszukiwania Michała Rosiaka: psy zgubiły trop nad rzeką

Wszystko wskazuje na to, że poszukiwany od miesiąca Michał Rosiak mógł utonąć w Warcie. Psy tropiące zgubiły trop studenta Politechniki nad rzeką.

Wątek ewentualnego utonięcia Michała Rosiaka pojawiał się od samego początku. Rzeka w okolicach dworca na Garbarach (ostatnie miejsce, gdzie Michał był widziany) jest nieoświetlona i niezabezpieczona. Nawet w ciągu dnia jest tam stosunkowo łatwo o wypadek.

Pierwsze informacje, które wyciekały ze śledztwa wskazywały na to, że psy tropiące nie podjęły tropu Michała. Gazeta Wyborcza podała dzisiaj jednak inne ustalenia. Według GW pies złapał trop zaginionego studenta i zaprowadził policjanów na Wartostradę w stronę Szeląga. Tam trop się urwał.

Następnie do akcji wkroczyli strażacy z OSP, którzy na motorówce, przy pomocy sonaru, szukali ciała. Po przeanalizowaniu nagrań z sonaru poinformowali oni policję, że znaleźli kilka obiektów w wodzie, które mogą być ciałem zaginionego. Kolejna akcja z użyciem sonaru, tym razem przeprowadzona przez PSP, również znalazła obiekt przypominający ludzkie ciało.

Kolejne poszukiwania przy pomocy sonaru oraz akcja policyjnych nurków przeprowadzona kilka dni później nie trafiły jednak na żaden ślad po Michale. Należy jednak pamiętać o silnym nurcie rzeki, który mógł przenieść ciało w inne miejsce.

0 0 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze