Franek Sterczewski sejm

Poseł z Poznania walczy o bezpieczeństwo. “Skończmy z Dzikim Zachodem na polskich drogach”

W ciągu 40 dni tego roku na polskich drogach zginęło już 100 osób, z czego połowa na przejściach dla pieszych, a 95 proc.z winy kierowcy! – alarmuje poseł Franciszek Sterczewski z Poznania. I podczas posiedzenia sejmu zapytał rząd, co robi w tej sprawie.

Dane zacytowane przez posła Sterczewskiego są oficjalnymi danymi Komendy Głównej Policji i – jak uważa poseł – pokazują skalę wyzwania, które stoi przed rządem i samorządami w całym kraju.
– Sytuacja pieszych w Polsce jest dramatyczna. Nasze drogi przypominają Dziki Zachód, w których pieszy w pojedynkę mierzyć musi się z ruchem samochodowym – mówi wprost poseł. – Nie mamy już czasu na zachowawcze projekty ustaw i pozorowane zmiany. Według planów ministerstwa pierwszeństwo otrzyma tylko pierwszy wchodzący na przejście. Uważam, że pierwszeństwo powinien mieć także pieszy, który oczekuje na przejście.

Poseł przypomina, że w prawie karnym wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego. Dlatego przepisy powinny w jasny i czytelny sposób chronić pieszych jako zdecydowanie słabszych uczestników ruchu.

– Rząd zapewnia nas, że budżet państwa jest w bardzo dobrym stanie – podsumowuje poseł. – To zatem świetny moment, żeby zainwestować w infrastrukturę zapewniającą bezpieczeństwo pieszych w całej Polsce. W związku z tym Koalicja Obywatelska proponuje przeznaczenie na ten cel jeden miliard złotych, które mogłyby posłużyć do wyposażenia przejść w oświetlenie, wysepki i inne elementy zwiększające bezpieczeństwo. Ponadto wszyscy liczymy na to, że rząd wykorzysta tę okazję do rozpoczęcia prawdziwej edukacji drogowej.

Poseł oczekuje od Ministerstwa Infrastruktury prawdziwych i odważnych zmian w prawie, bo tylko takie, jego zdaniem, działania, wsparte edukacją i infrastrukturą, mogą w prawdziwy sposób poprawić bezpieczeństwo pieszych na polskich drogach.

Skończmy z Dzikim Zachodem na polskich drogach!

Czwartek. 2 w nocy. Po 17 godzinach posiedzenia Sejmu zadaję Rządowi pytania o bezpieczeństwo ruchu drogowego 📣W ciągu pierwszych 40 dni tego roku na polskich drogach zginęło już 100 osób, z czego połowa na przejściach dla pieszych, a 95% z winy kierowcy❗️Te oficjalne dane Komendy Głównej Policji pokazują skalę wyzwania, które stoi przed Rządem i samorządami w całym kraju. Sytuacja pieszych w Polsce jest dramatyczna. Nasze drogi przypominają Dziki Zachód, w których pieszy w pojedynkę mierzyć musi się z ruchem samochodowym 🌵🚶‍♂️🌵🚶‍♀️Nie mamy już czasu na zachowawcze projekty ustaw i pozorowane zmiany. Według planów Ministerstwa pierwszeństwo otrzyma tylko pierwszy wchodzący na przejście. Uważam, że pierwszeństwo powinien mieć także pieszy, który oczekuje na przejście.Jak ostrzegają prawnicy, w prawie karnym wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego, dlatego przepisy powinny w jasny i czytelny sposób chronić pieszych 👈Rząd zapewnia nas, że budżet państwa jest w bardzo dobrym stanie. To zatem świetny moment, żeby zainwestować w infrastrukturę zapewniającą bezpieczeństwo pieszych w całej Polsce.W związku z tym Koalicja Obywatelska proponuje przeznaczenie na ten cel 1️⃣ mld (słownie: miliard złotych), które mogłyby posłużyć do wyposażenia przejść w oświetlenie, wysepki i inne elementy zwiększające bezpieczeństwo 👍Ponadto wszyscy liczymy na to, że Rząd wykorzysta tę okazję do rozpoczęcia prawdziwej edukacji drogowej ✅Oczekuję od Ministerstwa Infrastruktury prawdziwych i odważnych zmian w prawie. Tylko takie działania, wsparte edukacją i infrastrukturą, mogą w prawdziwy sposób poprawić bezpieczeństwo pieszych na polskich drogach.#RobmySwoje ✌️ PS17 godzin w pracy to, przepraszam, ale po prostu masakra. Tak długie obrady, to nie tylko problem dla posłów i posłanek (Robert Kropiwnicki zemdlał na mównicy), ale również dla pracowników i pracowniczek Kancelarii Sejmu – niektórzy pracowali ciągiem od 08:00 do 02:00. To nieludzkie. Dlaczego Marszałek Sejmu Elżbieta Witek godzi się na tak chaotyczną organizację pracy Sejmu. Czy tak powinno być uchwalane prawo w Polsce?

Opublikowany przez Franek Sterczewski Poniedziałek, 17 lutego 2020

el

8
Dodaj komentarz

avatar
najnowszy najstarszy oceniany
Krzysztof Kulpiński
Gość
Krzysztof Kulpiński

Ustawodawcy informują pieszych o nadzwyczajnych prawach im przysługującym .W TV powinna być akcja informacyjna kilka razy dziennie na temat nowych przepisów i zmiany nawyków.

Stanisław Wilk
Gość
Stanisław Wilk

jeszcze nie zmienili przepisów, a tworzą z “dziennikarzynami” wrażenie, że już weszły w życie.

Jerzy Wróbel
Gość
Jerzy Wróbel

Ilu wśród poszkodowanych w wypadkach drogowych to ofiary sedziow, celebrytów bez prawa jazdy, kacyków partyjnych i innych “uprzywilejowanych” funkcjonariuszy panującego systemu?

Stanisław Wilk
Gość
Stanisław Wilk

O czym pan mówisz? nie rozumiem.

Jerzy Wróbel
Gość
Jerzy Wróbel

Noooo, jak ten POoseł walczy, to ciekawe co wywalczy poza autoreklamą?
Może niech tym razem zamiast w brudnych adidasach do sejmu, to niech chodzi nago po ulicach by hamować ruch pojazdów, podobnie jak ci (…) rozbieracze na Mierzei wiślanej ;D

Brak miejsc
Gość
Brak miejsc

A co rząd ma z tym zrobić jak juszczyszyna za przekroczenie w zabudowanym wybronili koledzy w togach.

Stanisław Wilk
Gość
Stanisław Wilk

Panie pośle, z przyjemnością poświęcę Panu kilka godzin na przedyskutowanie tej statystyki, policyjnych uwarunkowań we wskazywaniu winnego, nacisków politycznych. Oraz obserwację rzeczywistego ruchu drogowego i notorycznego łamania prawa przez pieszych – w nieprawdopodobnej częstotliwości ( wtargnięcie na jezdnię). Ilość pieszych ofiar jest więc w Polsce bardzo mała jak na skalę lekceważenia przez nich zasad bezpieczeństwa. Dla równowagi powiem, że w GB pieszy ma uważać, gdy włazi na przejście. I uważa. I nie ma tragicznych statystyk. Jak się jest posłem z aspiracjami bycia Kimś – trzeba zachować dystans, a nie atakować kierowców – choć to bardzo nośne i popularne.

Grzegorz Grześ
Gość
Grzegorz Grześ

Przedewszystkim brak kultury i wyobraźni kierowców.To jest przyczyna tych statystyk.Podam przyklad z swojego podwórka,jest ulica dwukierónkowa na której jest przystanek autobusowy za którym są pasy dla pieszych.
Ludzie chcąc przejść na drugą strone ulicy muszą odczekać chwile by autobus odjechał by widzieć czy nie nadjeżdza auto z naprzeciwka bo niestety kierowcy nie pomyślą że z za atobusu ktoś może wyjść mimo że jest znak drogowy informujący o pieszych przechodniach w tym dzieciach bo szkola jest przy ulicy.Wypadało by sie zatrzymać przed pasami widząc zatrzymujący sie autobus.Inny przyklad w centrum miasta jest przystanek tramwajowy bez wysepki zatrzymuje sie tramwaj ludzie wysiadają a kierowcy hamuja z piskiem bo oczywiście trudno pomyśleć że ludzie chcą bezpiecznie wysiąść.