Adam Szłapka fot. mat. pras.

Poseł Szłapka kontra afera mailowa. „To obraz patologii, zaniechań i bezprawia”

Szef Nowoczesnej złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa po ujawnieniu kolejnych wykradzionych maili. „Wszyscy uczestnicy afery mailowej mają świadomość i wiedzę, że opisywane sprawy mogą nosić znamiona popełnienia przestępstwa” – uważa poseł.

– Każdego dnia mamy do czynienia z łamaniem prawem przez polityków PiS – mówił poseł na konferencji prasowej. – Kolejna sprawą są maile ministra Dworczyka. Mamy coraz więcej dowodów, że te publikowane maile są autentyczne. Sasin, Jaki, Kownacki potwierdzili, że ich maile są prawdziwe. Dzisiaj składam zawiadomienie do prokuratury, które dotyczy 7 spraw i przynajmniej kilku poważnych przestępstw m.in. art. 231 Kodeksu Karnego dotyczącego przekroczenie uprawnień, art. 296 KK przestępstwo przeciwko obrotowi gospodarczemu, a także art. 304 KPK który mówi, że kto wie o przestępstwie i go nie zgłasza do organów ścigania również popełnia przestępstwo. Są to sprawy dotyczące premiera Morawieckiego, ministra Dworczyka, prezes pseudo-Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej.

Bohaterami tego pakietu wykradzionych maili oprócz ministra Dworczyka są Łukasz Schreiber, Mateusz Morawiecki, Julia Przyłębska oraz Mariusz Błaszczak. Wśród zarzutów, na które wskazują ujawnione maile, są łapówki, nie informowanie o przestępstwie organów ścigania, przekroczenie uprawnień na szkodę interesu publicznego, narażenie dużej grupy ludzi na uszczerbek na życiu lub zdrowiu czy udzielenie wsparcia finansowego w konkursie w parciu o niemerytoryczne kryteria, wskutek czego pieniądze dostała organizacja głosząca faszystowskie hasła – z korespondencji Michała Dworczyka z 24 i 25 lipca 2020 roku wynika, że rządowy Fundusz Patriotyczny był przewidziany jako narzędzie wsparcia dla środowisk narodowców Roberta Bąkiewicza.

Kolejnym przykładem jest jeden z maili do ministra Dworczyka – minister Łukasz Schreiber przedstawił w nim określone propozycje, które miałyby pozwolić wygrać wybory samorządowe w województwie kujawsko-pomorskim przez kandydatów związanych z PiS. A minister Dworczyk odpisał: „bierzemy się do realizacji”.

Jak wynika z treści korespondencji mailowej, Michał Dworczyk oraz Mateusz Morawiecki mieli pełną świadomość o bezprawnych procederach, które mają miejsce w sektorze zbrojeniowym – ale akceptowali to, co się w niej dzieje. Mało tego: w mailach Michał Dworczyk tłumaczył Mateuszowi Morawieckiemu, że patologie „przeżerają większość państwowych firm zbrojeniowych” i większość środków przekazanych do PGZ zostanie zmarnowana.

„Kolejna odsłona maili Michała Dworczyka, których prawdziwość potwierdzili m.in. europoseł Patryk Jaki, Minister Aktywów Państwowych Jacek Sasin oraz były wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki, który 14.12.2021 w wywiadzie przyznał „z perspektywy czasu widać, że ten mail był błędem” to ciąg dalszy wielkiego aktu oskarżenia wobec rządu Prawa i Sprawiedliwości” – czytamy w uzasadnieniu do prokuratury. – „To obraz patologii, zaniechań i bezprawia, które choć widoczne gołym okiem, nie wiążą się z żadnymi konsekwencjami prawnymi wobec osób podejmujących się opisanych czynów. Wszyscy uczestnicy afery mailowej mają świadomość i wiedzę, że opisywane sprawy mogę nosić znamiona popełnienia przestępstwa. Jednak żaden z nich nie reaguje tak jak przewidują to przepisy prawa”.

Poseł podkreśla, że maile pokazują również bezwzględność rządzących w realizacji swoich celów politycznych. Ich osiągnięcie usprawiedliwia zarówno korupcja polityczna czy wspieranie faszyzujących środowisk politycznych w Polsce, które mogą stanowić narzędzie utrwalające władzę Prawa i Sprawiedliwości.

3.5 2 votes
Oceń artykuł

0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze