Ponad pięćset mieszkań komunalnych w Poznaniu stoi pustych. Dlaczego?

kamienica przy Kościuszki fot. ZKZL

Na mieszkania od miasta czeka w kolejce wielu poznaniaków, w dodatku czekanie trwa całe lata. Tymczasem ponad 500 miejskich mieszkań stoi pustych. Dlaczego tak się dzieje?

Jak poinformowała Gazeta Wyborcza, z 12,5 tys. mieszkań, którymi zarządza Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych, ponad 500 stoi pustych. I to nie dlatego, że nie ma na nie chętnych: kolejka amatorów lokali komunalnych jest długa i czeka się w niej całe lata na mieszkanie. Czemu więc ZKZL nie rozdysponuje tych 500 lokali, skoro jest tylu chętnych?

Okazuje się, że sprawa nie jest taka prosta, jakby się wydawało. Wiele lokali nie spełnia wymogów technicznych: część ze względu na opłakany stan nadaje się tylko do generalnego remontu, a część, choć funkcjonowała jako samodzielne mieszkania, nie spełnia obowiązujących dzisiaj norm budowlanych. Trzeba pamiętać, że przy polskim głodzie mieszkaniowym takie pseudomieszkania, zwłaszcza w kamienicach, upychano dosłownie wszędzie: w dawnych pralniach, suszarniach, suterenach czy komórkach lokatorskich. I mimo że ktoś w takiej mikrokawalerce bez wygód mieszkał przez 40 lat, to niestety teraz kolejny lokator już zamieszkać w niej nie może, bo prawo na to nie pozwala.

W minionych latach ZKZL starał się takie wydzielone „klitki” dołączać do sąsiednich mieszkań, by ich lokatorzy zyskali kilka dodatkowych metrów powierzchni, ale nie zawsze było to możliwe. Czasami na przeszkodzie stoją też przepisy: na przykład jeśli ZKZL chce dostać bezzwrotne dofinansowanie do remontu ze środków publicznych, to w danej nieruchomości nikt nie może mieszkać – gdyby stwierdzono jakąkolwiek aktywną umowę najmu ze spółką, to dana nieruchomość od razu traci szansę na dofinansowanie.

Dlatego remontowane kamienice czy te szykowane do remontu, muszą być puste. A to oczywiście sprawia, że pustostanów jest więcej. Według Łukasza Kubiaka, rzecznika prasowego ZKZL, aż o ponad 100 więcej.

Jednak pustostanów sukcesywnie ubywa: w roku 2019 było ich znacznie więcej, bo około 700. Rzecznik poinformował, że poza takimi przypadkami, gdy lokal nie spełnia norm technicznych, mieszkania komunalne są wynajmowane bardzo szybko. Średni czas od zwolnienia do ponownego zasiedlenia wynosi 58 dni.

Dzięki temu skraca się też kolejka czekających na wynajem: obecnie na tzw. liście prezydenckiej są 203 rodziny. W tym 89 osób jest na liście socjalnej, a 114 – na liście mieszkaniowej. te dane wyglądają bardzo optymistycznie, ale trzeba pamiętać, że to tylko te rodziny, które spełniają kryteria określone przez miasto. A chętnych do otrzymania lokalu komunalnego jest znacznie więcej, jednak z różnych powodów się nie kwalifikują.

fot. archiwum (ZKZL), jedna z odnowionych kamienic

Podziel się: