Pomóżmy Wiktorkowi! Kosztowne leczenie w USA jest ostatnią szansą dla dziecka

pomoc dla Wiktora fot. SiePomaga

U trzyletniego Wiktora Ratajczaka zdiagnozowano hepatoblastomę – nowotwór złośliwy wątroby. Leczenie nie daje efektów i jedyną nadzieją dla chłopca jest eksperymentalna terapia w USA. O ile uda się zebrać na nią potrzebne – i ogromne – pieniądze.

Wiktor zachorował w wieku 2,5 roku – wtedy stwierdzono na jego wątrobie guzy nowotworowe. Chłopiec przyjmował kilka rodzajów chemii, miał też usunięty prawy płat wątroby – niestety, wszystko to niczego nie dało. Guzy się odrodziły i ostatnio stwierdzono przerzuty na płuca. Bez powstrzymania przerzutów nie ma mowy o dalszym leczeniu dziecka, na przykład o przeszczepie wątroby. Ale wszystkie dostępne metody leczenia w Polsce nie dały efektów…

Rodzice Wiktora znaleźli klinikę w Stanach Zjednoczonych, Cincinnati Children’s Hospital, gdzie stosowana jest eksperymentalna metoda leczenia nieoperacyjnych guzów, takich, jakie ma Wiktor. To leczenie może być dla niego szansą – o ile uda się zebrać pieniądze na przelot i leczenie. Z lekarzami z Cincinnati rozmawiał już polski onkolog Wiktorka i jest szansa na powodzenie tego leczenia – ale potrzeba na nie prawie 3 500 000 zł. Jak dotąd rodzicom udało się zebrać 2 432 564 zł, czyli 71,52 proc. Brakuje jeszcze 968 900,97 zł – a czas nagli, ponieważ guzy Wiktorka rosną i chłopczyk jest coraz słabszy.

„Ostatni szansa!” – napisali zdesperowani rodzice na portalu „siepomaga”. – „Wiktorek umrze, jeśli nie zdążymy… Potrzebujemy Was jak nigdy wcześniej! My już nie prosimy, ale błagamy o ratunek…”.

Podziel się: