Marlena Danowska fot. policja Gdańsk

Funkcjonariusze Miejskiej Komendy Policji w Gdańsku i krewni policjantki Marleny Danowskiej proszą o pomoc. Policjantka walczy z nowotworem, a lek, który może jej pomóc, nie jest refundowany.

Marlena Danowska pracuje w Wydziale Dochodzeniowo-Śledczym Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. W sierpniu tego roku dowiedziała się, że jej złe samopoczucie nie jest skutkiem przepracowania, ale nowotworu krwi – choroby Hodgkina. Nowotwór zwany jest również chłoniakiem Hodgkina lub ziarnicą złośliwą.

„Jeszcze trzy miesiące temu tryskała energią, cieszyła się każdym spędzonym dniem z rodziną oraz przyjaciółmi” – piszą gdańscy policjanci na swoim profilu społecznościowym. – „Marlena jest cudowną kobietą, która kocha całym sercem zwierzęta oraz zaraża swoim uśmiechem, a jej pasją jest pływanie i jazda na rowerze”.

Po zdiagnozowaniu choroby i rozpoczęciu leczenia szybko okazało się, że kosztuje ono ogromne pieniądze. W dodatku okazało się, że lek, który mógłby pomóc policjantce w pokonaniu choroby, nie jest refundowany. Dlatego jej koledzy z pracy i bliscy założyli zbiórkę na portalu „Pomagam”, by zebrać pieniądze na jej leczenie.

„Nasza koleżanka potrzebuje naszego wsparcia, pomóżmy jej zebrać pieniądze na zakup tego leku” – proszą. – „W walce z tą chorobą liczy się czas, dlatego tak ważne jest, żebyśmy zrobili wszystko, co w naszej mocy!
Każda złotówka jest bardzo ważna. Spełnijmy największe marzenie Marleny – pomóżmy jej wrócić do zdrowia!!!”.

Podziel się: