Policjant jechał na służbę. Nie spodziewał się, co go spotka po drodze

fot. Depositphotos (zdjęcie ilustracyjne)

Starszy posterunkowy Kamil Konieczny z ogniwa patrolowo – interwencyjnego KPP w Gostyniu właśnie jechał na służbę, gdy w okolicach Głuchowa trafił na wypadek. Natychmiast wysiadł, by pomóc – a okazało się, że pomoc jest potrzebna.

Wszystko wydarzyło się 9 listopada około godziny 19.00. Między Wziąchowem a Pogorzelą w okolicach Głuchowa zderzyły się dwa samochody – jedno z aut wylądowało na polu, drugie, po dachowaniu, w rowie.

Starszy posterunkowy Kamil Konieczny jechał akurat tą drogą na służbę i gdy zobaczył wypadek, natychmiast zatrzymał się, by pomóc, jak informuje portal „gostynska”. Okazało się, że jego pomoc jest bardzo potrzebna: na miejscu było dwóch świadków, którzy akurat zawiadamiali służby, ale nie byli w stanie podać dokładnej lokalizacji miejsca wypadku, więc telefon przejął policjant, który dyspozytorowi precyzyjnie określił ich lokalizację.

Samochodami, które brały udział w wypadku, podróżowali tylko kierowcy – jeden wyszedł z wypadku bez szwanku, co już sprawdzili świadkowie zdarzenia, jednak kierująca drugim samochodem kobieta była w gorszym stanie. Doznała szoku i nie wiedziała, co się dzieje dookoła. Policjant wyłączył więc zapłon w jej samochodzie, po czym razem ze świadkami wyjął ją z samochodu, okrył kocem, by nie doszło do wyziębienia i rozmawiał z nią cały czas, by się uspokoiła.

Policjant zabezpieczał też miejsce zdarzenia do czasu przyjazdu straży pożarnej, policji i pogotowia ratunkowego.

Podziel się: