Policjanci z Wielkopolski uratowali niedoszłego samobójcę. „Dosłownie w ostatniej chwili”

policjanci, którzy uratowali niedoszłego samobójcę fot. policja Konin

Zdesperowany mężczyzna stał za barierkami schodów na klatce schodowej, gdy na miejsce dotarli policjanci. Dosłownie w ostatniej chwili złapali go za odzież, uniemożliwiając skok z siódmego piętra.

Ta dramatyczna akcja miała miejsce w nocy z 28 na 29 listopada przy ul. Dworcowej w Koninie. Policjanci około 5.10 otrzymali informację, że na klatce schodowej siódmego piętra stoi mężczyzna i zamierza skoczyć. Natychmiast pojechali na miejsce – i zdążyli w ostatniej chwili. Na szczęście pojechali windą.

„Wychodząc z niej jeden z funkcjonariuszy zauważył mężczyznę, który znajdował się za barierkami” – informuje Komenda Miejska Policji w Koninie. – „Stał on na metalowym pręcie przecinającym wolną przestrzeń pomiędzy schodami. Mundurowi dosłownie w ostatniej chwili podbiegli do desperata, który pochylił się do przodu, by skoczyć. Obaj zdążyli chwycić go za odzież. Używając siły, wciągnęli mężczyznę za barierki, a gdy się uspokoił wezwali pogotowie. Niedoszłym samobójcą okazał się być 59-letni mieszkaniec Konina”.

Mężczyzna był zdesperowany, w fatalnym stanie psychicznym i wciąż powtarzał policjantom, żeby go puścili, bo nie ma po co żyć. Policjanci jednak puścili go dopiero wtedy, gdy opiekę nad nim przejęli ratownicy medyczni.
„Gdyby nie szybka reakcja policjantów, mieszkaniec Konina pewnie dopiął by swego i skoczył z siódmego piętra” – podsumowuje KMP w Koninie.

Podziel się:

Ostatnio dodane: