Policja zatrzymała mężczyznę podejrzanego o atak na kobietę w autobusie

fot. Depositphotos (zdjęcie ilustracyjne)

Funkcjonariusze policji zatrzymali mężczyznę podejrzanego o zaatakowanie kobiety w autobusie linii nr 173. Znaleźli go w szpitalu, do którego trafił po rozbiciu sobie głowy pod wpływem alkoholu.

Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło 3 grudnia – nieznany mężczyzna miał zaatakować jadącą autobusem linii nr 173 kobietę, próbując wbić jej palce do oczu. Dzięki szybkiej i zdecydowanej reakcji kierującej autobusem kobiecie nic się nie stało, a mężczyzna uciekł. MPK przekazało policji nagrania monitoringu, by mogła zidentyfikować napastnika.

Jak podaje Głos Wielkopolski, właśnie dzięki monitoringowi policji udało się namierzyć podejrzanego. Ma 48 lat i jest dobrze znany policji, dlatego ustalenie jego personaliów nie było trudne. Gazeta przytacza także wypowiedzi internautów z profilu Spotted: MPK, którzy piszą, że już kilkakrotnie wzywali do tego mężczyzny policję, bo często podróżuje na tej trasie i często też zachowuje się agresywnie.

Policjanci mieli większy problem ze znalezieniem go – okazało się, że był w… szpitalu. Karetka zabrała go rano 6 grudnia z ulicy Głównej, bo po pijanemu rozbił sobie głowę. Policjanci jeszcze z nim nie rozmawiali, bo jego stan na to nie pozwala, ale gdy tylko lekarze udzielą zezwolenia – zostanie przesłuchany.

Funkcjonariusze uważają, że mężczyzna nie chciał wydłubać oczu kobiecie, a trafienie w prawe oko było przypadkowe. Czy rzeczywiście tak było – wykaże śledztwo.

Podziel się:

Ostatnio dodane: