Policja ostrzega przed oszustami. Seniorzy znów stracili ponad 200 tys. zł!

fot. Depositphotos (zdjęcie ilustracyjne)

Policjanci ostrzegają, przypominają i wyjaśniają – a mimo to nadal dochodzi do oszustw seniorów na duże pieniądze. – Tylko w ten weekend troje starszych ludzi straciło ponad 260 tys. złotych – informuje Marta Mróz z zespołu prasowego poznańskiej policji.

Oszustwo w Mosinie

Pierwsze zgłoszenie policjanci otrzymali od mieszkanki gminy Mosina oszukanej „na wypadek”.
– Kobieta poinformowała mundurowych, o tym że w godzinach popołudniowych odebrała telefon, a w słuchawce usłyszała głos kobiety, która przedstawiła się za policjantkę i poinformowała seniorkę, że jej córka spowodowała wypadek drogowy – opowiada Marta Mróz. – Mianowicie miała potrącić osobę na przejściu dla pieszych i w związku z tym została zatrzymana. Oszustka w rozmowie kontynuowała, że córka może uniknąć odpowiedzialności za ten czyn, ale konieczne jest wpłacenie wysokiej kaucji. Początkowo oszustka żądała 70 tys. złotych, jednak gdy usłyszała, że starsza kobieta nie dysponuje taką gotówką, zgodziła się na nieco mniejszą kwotę. Przestępczyni poinstruowała kobietę, że pieniądze odbierze adwokat córki i przekaże je policjantom. Zgodnie ze wskazówkami oszustki, kobieta wypłaciła z banku 40 tys. złotych i przekazała nieznanemu mężczyźnie, który przyjechał pod jej dom.

Kobieta nie pomyślała, by skontaktować się z córką, zanim przekaże pieniądze. Zadzwoniła do niej dopiero po pewnym czasie i wtedy zorientowała się, że została oszukana.

„Wypadek” na Jeżycach

Kolejne oszustwo miało miejsce na poznańskich Jeżycach.
– Modus operandi działania sprawcy był podobny jak w poprzednim przypadku – wyjaśnia Marta Mróz. – Do starszej kobiety zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako policjant i poinformował, że jej córka spowodowała wypadek. Kontynuował rozmowę o tym, że wjechała ona autem na czerwonym świetle i potrąciła inną kobietę. Dodał, że jest możliwość, aby uniknęła odpowiedzialności karnej, ale konieczne jest przekazanie gotówki. Kobieta zawierzyła oszustom, po czym spakowała 22 tysiące złotych oraz cenną biżuterię do foliowej reklamówki i przekazała kobiecie, która przyszła do jej mieszkania”.

Tu także kobieta skontaktowała się z córką dopiero po przekazaniu pieniędzy i wtedy dowiedziała się, że żadnego wypadku nie było, a ona została oszukana.

„Śledztwo” CBA

Trzecie przestępstwo miało miejsce na Wildzie, a jego ofiarą padła mieszkanka powiatu wrzesińskiego. Mężczyzna, który do niej zadzwonił, podał się za policjanta CBA.
– Oszust przekazał, że pracuje nad rozpracowaniem groźnej grupy przestępczej zajmującej się zatrzymaniem sprawców wyłudzeń kredytów, którzy posługują się fałszywymi dokumentami – mówi Marta Mróz. – W rozmowie kontynuował, że konto bankowe kobiety jest obecnie zagrożone i aby uchronić oszczędności przed utratą, powinna przelać pieniądze na „bezpieczne wskazane konto”. Pokrzywdzona postąpiła zgodnie z jego wskazaniami i w ten sposób straciła 190 tysięcy złotych.

Policjanci przypominają: absolutnie nie należy wpuszczać do domu nieznajomych osób, przekazywać obcym pieniędzy czy przelewać oszczędności na podane konta. Zawsze, gdy zadzwoni ktoś z informacją o wypadku kogoś z bliskich, najpierw należy zadzwonić do tego krewnego i sprawdzić tę informację. A gdy pojawią się jakiekolwiek wątpliwości – należy natychmiast poinformować policję.

Podziel się: