Pokaz fajerwerków kibiców Lecha Poznań. „Jakby wojna wybuchła”

Stadion Miejski fot. ZDM

Z okazji 100-lecia Lecha Poznań kibice w nocy z 18 na 19 marca urządzili pokaz fajerwerków w okolicach stadionu. „Jakby wojna wybuchła. Ten, co to wymyślił, nie jest normalny” – napisał do nas oburzony jeden z mieszkańców Grunwaldu.

Pan Paweł mieszka w linii prostej około 500 metrów od stadionu. Jak twierdzi, mieszkańców nikt nie powiadomił o tym, że w środku nocy obudzą ich huki i błyski. W jego mieszkaniu nie dało się spać, bo wszystkie okna rozświetlały czerwone błyski.
„Jakby wojna wybuchła” – napisał do nas. – „Wybuchy obudziły mnie w środku nocy. Ten, co to wymyślił, nie jest normalny. Do rana nie mogliśmy uspokoić dziecka, przerażone płakało całą noc. A ja rano musiałem iść do pracy!”.

Wyrwana ze snu została także pani Natalia, mieszkanka ulicy Węgorka.
„Wszyscy sąsiedzi wyskoczyli na balkony przerażeni, co się dzieje” – napisała. – „Ktoś nie pomyślał. O takich rzeczach trzeba uprzedzać, nie każdy jest fanem Lecha Poznań. Naprawdę nie można było rozwiesić ogłoszeń?”. Wybuchy obudziły także mieszkańców Palacza, którzy przyjęli rodzinę z Ukrainy. Do rana nie mogli uspokoić przerażonych dzieci…

Poznaniacy zwracają uwagę, że w leżącej nieopodal Arenie zakwaterowani są uchodźcy z Ukrainy i już kogo jak kogo, ale ich wypadałoby uprzedzić, że odbędzie się taka akcja. Szczególnie dużo negatywnych komentarzy można przeczytać na Nieformalnej Grupie Łazarskiej na FB, która zrzesza osoby mieszkające niedaleko stadionu. Negatywnych komentarzy jest tam już kilkaset.

Na forach jednak można też przeczytać wiele komentarzy broniących pokazu: „tutaj jest Polska, która jest wolnym krajem i każdy, kto przyjeżdża do Polski musi dostosować się do polskich obyczajów” – napisał jeden z kibiców Lecha. Inny z kolei uważa, że to właśnie rezygnacja z fajerwerków z powodu wojny na Ukrainie byłaby nienormalna”. Ktoś kolejny napisał, że tylko idioci mogli pomyśleć, iż samoloty Putina przyleciały zbombardować Poznań i to jest robienie problemu z niczego.

Jednak negatywnych komentarzy jest znacznie więcej, a w sieci można znaleźć takie określenia, jak „troglodyci”, „prymitywy” i „bezmózgi” pod adresem kibiców Lecha.

„Ktokolwiek wpadł na tak genialny pomysł – strzelanie fajerwerkami w odległości kilometra od miejsca gdzie znajduje się ok 1000 uchodźców z Ukrainy – powinien tam przyjść i zobaczyć reakcje tych ludzi. Kretyn, który na to wpadł i Ci, którzy temu przyklasnęli, powinni przyjść na Arenę przeprosić” – czytamy w jednym z komentarzy.

Wielu mieszkańców jest zdania, że im także należą się przeprosiny za wyrwanie ze snu o północy hałasem i hukami oraz brak informacji o tym, że będzie taki pokaz. Przeprosiny na pewno należą się też strażakom – z powodu fajerwerków mieli pracowitą noc, bo doszło do kilku pożarów. Na szczęście niewielkich i nikt w nich nie ucierpiał.

Podziel się: