Pogoda w Poznaniu: śnieżyca w dzień, szklanka w nocy

19 interwencji strażaków, kilkadziesiąt kolizji i jeden złamany autobus. To efekt dzisiejszej huśtawki pogodowej w stolicy Wielkopolski. A synoptycy ostrzegają, że w nocy może być gorzej.

Kaprysy pogodowe wielu poznaniaków odczuło dziś na własnej skórze podczas popołudniowej gwałtownej śnieżycy, która przeszła nad miastem. Poznańscy strażacy z jej powodu otrzymali prawie 20 zgłoszeń, i to tylko w ciągu dwóch godzin. Głównie chodziło o połamane drzewa i kolizje spowodowane intensywnie padającym śniegiem i bardzo ograniczoną widocznością, ale zdarzył się także… złamany autobus. Pojazd linii 181 z powodu oblodzonej nawierzchni jezdni przed szpitalu przy ulicy Szwajcarskiej dosłownie złamał się na zakręcie, blokując całkowicie ulicę.

Jak jednak ostrzegają synoptycy, to nie koniec pogodowych kaprysów. Wieczorem zaczęło się ochładzać i śnieg, który jeszcze nie zdążył stopnieć, natychmiast zaczął zamarzać. Ponieważ i w nocy, i jutro przewidywane są temperatury ujemne, poznaniacy zarówno piesi, jak i zmotoryzowani, powinni wyjątkowo ostrożnie poruszać się po śliskich nawierzchniach.

Dopiero w środę, zgodnie z prognozami, słupek termometru powędruje w górę powyżej zera i poznaniakom przestanie zagrażać ślizgawka na drogach i chodnikach. Będą musieli za to pamiętać o parasolach i kaloszach, jako że w środę ma padać deszcz.

Mat. pras., el, fot. MPK