sąd

Podwyżki dla sędziów. Ale tylko tych z dobrej zmiany

Jak informuje “Dziennik Gazeta Prawna” wiceminister sprawiedliwości ma dostać podwyżkę w wysokości 5 tys. zł, a rzecznik dyscyplinarny sędziów Piotr Schab – 8,7 tys. zł miesięcznej premii. Jednak nie wszyscy sędziowie mogą liczyć na podwyżki.

W planach jest jeszcze wprowadzenie dodatku w wysokości około 9,2 tys. zł dla sędziego pracującego w Kancelarii Prezydenta RP, chociaż jeszcze nie wiadomo, kto nim będzie. Ale pozostali sędziowie muszą się przygotować na… obniżki. Bo ministerstwo sprawiedliwości zamierza wprowadzić cięcia budżetowe z powodu pandemii i chce rocznie zaoszczędzić ponad 3 mln zł.

Krystian Markiewicz, prezes stowarzyszenia sędziów Polskich „Iustitia” podsumowuje krótko: to podwyżki dla “książąt dobrej zmiany”. Pozostali sędziowie, jak zresztą i inni pracownicy sfery budżetowej dostaną co najwyżej zamrożenie płac, nie mówiąc już o ewentualnych obniżkach.

Prezes przypomniał też, że przecież zgodnie z prawem sędziowie delegowani do pracy w urzędach nadal dostają pensje sędziowskie, choć w tym czasie nie orzekają. Nie można więc powiedzieć, że brakuje im na życie. Jednak teraz, po podwyżkach, wiceminister będzie zarabiał więcej niż premier, a sędzia delegowany do Kancelarii Prezydenta RP – więcej niż sam prezydent. Taka sytuacja wzbudziła konsternację nawet w obozie rządzącym i swoje obiekcje do podwyżek zgłosił resort finansów.

el

Dodaj komentarz

avatar