Podwyżki cen prądu o kilkadziesiąt procent! Prezes URE ostrzega

fot. pixabay.com

Rafał Gawin, szef Urzędu Regulacji Energetyki, poinformował, że Polacy mogą się spodziewać kilkudziesięcioprocentowych podwyżek cen prądu. Trzech z czterech sprzedawców prądu chce w tym roku podnieść ceny w taryfie zatwierdzonej w grudniu.

Prezes URE poinformował podczas rozmowy z Gazetą Prawną, że Tauron, Energa i Enea już złożyły wnioski o zmianę obowiązującej taryfy na sprzedaż energii odbiorcom w gospodarstwach domowych na wyższą. Obecnie trwa analiza tych wniosków, bo URE – jak zapewnił prezes – musi mieć pewność, że sprzedawcom rzeczywiście koszty produkcji energii wzrosły na tyle, by musieli podnieść ceny. Decyzje mogą zapaść jeszcze przed końcem wakacji.

Obecny wzrost cen to przede wszystkim efekt wzrostu cen paliw i w związku z tym w przyszłym roku można się spodziewać co najmniej kilkudziesięcioprocentowych podwyżek cen energii elektrycznej w zatwierdzanych taryfach. Ile konkretnie – dziś jeszcze trudno to powiedzieć, ale wzrost kosztów spowodowany wzrostem cen energii na rynku hurtowym wynosi 50 proc… Zdaniem prezesa URE jednak możliwy jest wzrost taryf nawet o 80 proc. – o ile nie zostanie podjęta jakakolwiek interwencja na rynku. A jego zdaniem powinna taka nastąpić, jeśli chodzi o klientów indywidualnych, na przykład w formie ulg podatkowych czy dopłat, jak w tarczy antyinflacyjnej – lub zamrożenia ceny dla klienta końcowego.

Wszystkie te rozwiązania są korzystne dla klientów, ale oznaczają obciążenie dla budżetu. Jednak, choć zasadniczo jest przeciwny jak zaznaczył, jest przeciwny takim regulacjom jak ustalanie maksymalnych cen na rynku energii, bo wtedy istnieje ryzyko dotowania odbiorców energii przy jej eksporcie w innych krajach Europy, jako że nasza energia będzie tańsza.

Warto też zdaniem prezesa URE pomyśleć o oszczędzaniu energii elektrycznej, chociaż w tej kwestii dużo większe pole do popisu mają odbiorcy przemysłowi, a nie indywidualni. Ale gdy zaczęli oszczędzać, to – ponieważ są dużymi odbiorcami – mogliby co najmniej zmniejszyć trend wzrostowy, jeśli chodzi o ceny energii.

Podziel się: