Podejrzany o serię włamań zatrzymany. „Nie było to proste zadanie”

fot. Depositphotos (zdjęcie ilustracyjne)

14 zarzutów i ewentualność nawet 10 lat więzienia. Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu zatrzymali mężczyznę podejrzanego o dokonanie serii włamań i kradzieży, głównie gotówki oraz elektronarzędzi.

Wszystko zaczęło się od tego, że po przeanalizowaniu kilkunastu spraw dotyczących kradzieży z włamaniem policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu zajmujący się zwalczaniem przestępczości przeciwko mieniu, we współpracy z policjantami z Komisariatu Policji Poznań – Jeżyce oraz Poznań – Grunwald zauważyli między nimi pewne podobieństwa.

To doprowadziło ich do wniosku, że może tu chodzić o jednego i tego samego sprawcę – i po weryfikacji śladów oraz dowodów wniosek się potwierdził. Wtedy zaczęli pracować nad ustaleniem tożsamości włamywacza oraz miejscem jego pobytu.
– Jak sami zaznaczyli, nie było to proste zadanie, ponieważ podejrzany nie miał stałego adresu zamieszkania – wyjaśnia mł. asp. Marta Mróz z zespołu prasowego poznańskiej policji. – Ze względu na swoją kryminalną przeszłość często zmieniał lokale, w których tymczasowo mieszkał.

Policjantom jednak udało się go znaleźć. Do zatrzymania doszło 12 września w jednym z poznańskich hoteli, a w pokoju zatrzymanego funkcjonariusze znaleźli część zrabowanego przez niego mienia, w tym głównie elektronarzędzia.

– To jednak nie był jeszcze koniec sprawy – podkreśla Marta Mróz. – W trakcie wykonywania kolejnych czynności wyszło na jaw, że lista czynów, które popełnił, jest długa. Okazało się, że zatrzymany ma związek z włamaniami do sklepów ogólnospożywczych, budek z lodami, restauracji, automatów z zabawkami, samochodów oraz na teren budowy. Ostatecznie śledczy ustalili, że był on zamieszany w 14 przestępstw, za które usłyszał zarzuty. Zgodnie z kodeksem karnym mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia.

Dodatkowo jeszcze okazało się po sprawdzeniu mężczyzny w policyjnych systemach, że miał zasądzoną karę 11 miesięcy więzienia, ale nie stawił się do jej odbycia. W związku z tym został doprowadzony przez policjantów do aresztu śledczego i tam obecnie przebywa.

Podziel się: